Pierwsza sprawa to rozpoznawanie dźwięki głośniczka . Wykrywacz nie ma modulacji wykrywanego metalu jak w Cscope Cs1220 . czyli czy znajdzie stal czy aluminium czy złoto czy miedź sygnał dźwiękowy jest w modulacji podobny , różnice wyłapujemy po sile sygnału " głośniejszy cichszy" i wychyleniu się wskazówki na mierniku. W każdym razie duperele drobne kolorowe znajduje na głębokościach maks do 25- 30 cm " w zależności od gleby" .I pod względem szukania kolorków jest super. Oczywiście mamy pokrętło all. metal lub kolor . Przy czym kolor to nie znaczy że nie łapie żelaza , owszem łapie ale to już muszą być spore wagowo odłamki lub przedmioty . Co do żelaznych przedmiotów to maksymalna głębokość wykrywania przy włączanym boosterze to maks 50-60 cm i to niezależnie czy to będzie puszka czy wieża czołgu bez włączonego boostera głębokość spada o 20 cm - tak że zazwyczaj jak szukam żelastwa głębiej to z boosterem , a jak tylko monetki czy kolorki to bez boostera . Tak że jak ktoś chce szukać czegoś głęboko zakopanego to niestety to nie jest wykrywacz na bardzo głębokie wykopki. Przy pozycji all metal to trzeba przyznać że daje sygnały nawet na najdrobniejsze detale metalowe , po prostu czyści teren jak grabki. Jest funkcja odrzucania elementów jakie zaprogramujemy aby ich nie chwytał . Niestety ta funkcja u mnie stwierdzam działa kiepsko i mimo że zaprogramuję odrzucanie kapsli aluminiowych to i tak daje sygnał " mniej mocny" ale daje , przez to kompletnie nie wiem czy to śmieć aluminiowy czy np monetka . Zresztą przy odrzucaniu detali jak kapsle rezygnujemy także z monet aluminiowych , więc i tak z tej funkcji nie korzystam . Rewelacją jest funkcja PIN POINT . po odnalezieniu detalu wykopuję i sprawdzam czy drobny detal przypadkiem nie poszedł z ziemia z wykopu . Jak wiadomo detal po wykopaniu i przemieszaniu się z ziemią traci echo gruntu i daje sam swój sygnał metalowy co jak wiadomo jest zdecydowanie słabszym sygnałem niż detal w ziemi . PIN POINT pozwala zawsze odnaleźć drobnicę nawet jak ją wyrzuciliśmy z ziemią gdzieś na bok. Klawisz poziomu mocy baterii pozwala sprawdzić moc baterii . Ja chodzę na akumulatorkach paluszki R6 - wchodzi do niego 8 szt . W sumie trzymają mi gdzieś 35 godziny pracy do następnego ładowania czyli średnio 3 dni łazikowania po 12 godzin . co uważam za bardzo dobrą jakość zżerania prądu . Kiedy następuje wyładowanie baterii wykrywacz zaczyna się wzbudzać ( jak zapomnę zapasowych baterii zmniejszam wtedy czułość i nadal da się jeszcze z godzinkę pochodzić) . Co do kabla to używam Cscopa 15 lat i nie certolę się z wykrywaczem . kabel pancerny trzyma się i nigdy z nim nie miałem problemów ( choć kiedyś na pewno wszystko wysiądzie zgodnie z prawami Murfiego ).
Ale tyle ile razy był wykrywacz topiony , zalewany , prace w deszczu ,na bagnach , rzucany ,obijany to stwierdzam że pancerna robota . Jedyną sprawą jaką samodzielnie przerobiłem to wlutowanie opornika regulowanego na wejściu do głośników . Nie lubię pracy ze słuchawkami z uwagi że wtedy nie słyszę otoczenia a nie lubię być zaskoczony prze niezapowiedzianego gościa. Niestety większość oryginalnych wykrywaczy nie ma możliwości ściszenia sygnału dźwiękowego więc wyją tak że słychać gości w lesie z 50-100 metrów. Wmontowany potencjometr powoduje że wykrywacz delikatnie daje mi sygnały na tyle cicho że nie słychać mnie w terenie a mnie wystarcza taka sygnalizacja aby zorientować się co tam jest . w dodatku i tak trzeba p0-atrzyć na miernik i wychylenie się wskazówki.
Przez 15 lat nigdy nie był naprawiany co w porównaniu z poprzednim Armanda Prospectorem w ciągu 3 lat używania raz padła elektronika , a drugim razem woda wlała się do cewki " no koszmar". Jedyną duperelą jaką mi już się rozsypała to włącznik przyciskowe mają gumowe ochronne kapturki aby brud i woda ich nie uszkodziły , niestety okrywki gumowe po 10 latach sparciały i odpadły , wprawdzie to nie przeszkadza w działaniu ale kiedyś to spowoduje uszkodzenie przycisku i potrzebę jego wymiany. Zaleta to też praktycznie wykrywacz nie musimy ustawiać do mineralizacji terenu, co często niektórzy muszą bardziej skomplikowane wykrywacze ustawiać i synchronizować do gleby aby się nie wzbudzały. Tu wchodzę w teren 10 sekund ustawiania przełączników i czeszemy.
Mam nadzieję że osoba która będzie zechciała zakupić ten stary ale nawet na obecne czasy dość dobry sprzęt ma jasny obraz o wykrywaczuStatystyki: autor: LANDSZAFT — czw sty 23, 2014 4:06 pm
]]>