udało mi się ustalić iż mój wykrywacz to w zasadzie
Gerber PI, idealna kopia, poza wzmacniaczem LM709 na schemacie
wstawiono LF356, badałem
działanie już z takimi wzmacniaczami jak np. NE5534, LF356, LF357
LM318, TL081, ua741, niestety występował ten sam problem. Płytka jest wykonana tak jak dla Gerber PI, także obwód masy
powinien być poprowadzony w porządku. Niestety nadal nie jestem w stanie ustalić źródła niestabilności.
Wykrywacz wymaga bardzo częstej regulacji, przyśpiesza i co kilkadziesiąt
sekund trzeba powtarzać strojenie, przy czym zasięg jest w normie. To samo jest gdy zamiast sondy wpięty jest jako odbiornik rezystor znacznej mocy.
Wymieniłem dla wszelkiej pewności jeszcze raz stabilizatory 7805 i 7905 i pomiary
wskazują że napięcia są w porządku. Nie jest to też na pewno
kwestia synchronizacji przetwornicy. Odłączyłem ją i podpiąłem dodatnie
stabilizowane zasilanie, nic to nie pomogło. Rezystor na wejściu
to 2x 100 om 3W węglowe w szereg, dawniej było 0,6W, ale po wymianie
nic się nie zmieniło. Na tranzystorze kluczującym dla wszelkiej
pewności dałem radiator, choć i bez niego się zauważalnie nie nagrzewał, nie jest to też związane z zewnętrznymi
zakłóceniami, te objawy występują zawsze, niezależnie od tego czy
sprzęt znajduje się w pobliżu lini WN czy w terenie. Podejrzewałem
też CD4011 oraz 555 generujący impuls sondy, ale zostały
zastąpione mikroprocesorem. Widziałem
kiedyś w działaniu Gerber PI w wykonaniu Nowaka i nie
było tam problemów ze stabilnością, nie mam zupełnie
pomysłu co może być jeszcze nie tak, może po prostu LM709 jest znacznie
lepszym układem ??Statystyki: autor: Zapytanie_email — pt paź 09, 2009 12:25 am
]]>