Tu nie chodzi o pechowy model - bo wada/uszkodzenie moze się zawsze i każdemu trafić, ale o problem z naprawą.
Nota bene, u mnie zwykle czeka się dłużnej niż dwa tygodnie - a na przednówku bywa, że jeszcze znacznie dłużej. Ale rozumiem, że serwis GM w Polsce (o ile taki w ogóle istnieje) nie jest tak nabity robotą (skoro tylko jeden egzemplarz jest pechowy

)

proscan