a jednocześnie zniesmaczony skalą kradzieży i dyletanctwem projektów wykrywaczy do samodzielnego wykonania zaczynam się zastanawiać ilu byłoby chętnych poznać elektronikę poprzez wykonanie własnego prostego wykrywacza od podstaw.
Chodzi mi raczej o układ dydaktyczny, rozwijający wiedzę z dziedziny elektroniki, pozwalający poznać i zrozumieć zasadę działania wykrywacza, podnoszący poziom ogólnej kultury technicznej, a nie o gotowca, który można zrobić poprzez wlutowanie elementów w płytkę.
I warunek dodatkowy - uczciwie stawiając sprawę, bez wciskania ciemnoty - chciałbym na tym zarobić (a co najmniej nie stracić).
Są chętni ? Jakieś pomysły, propozycje ? Proszę o udział w ankiecie i wypowiedzi.
proscan