Programy z internetu. Za i przeciw.

Pisz jeśli masz kłopot w opanowaniu wykrywacza, nie rozumiesz jego zachowania, poszukujesz instrukcji obsługi
SiD
Posty: 255
Rejestracja: pt mar 24, 2006 11:39 am

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: SiD »

ProScan pisze:Niestety mało jest miejsc gdzie można dowiedzieć się co dana nastawa oznacza i na co ma wpływ. Z jeszcze wielkim smutkiem zauważam, ze nie ma popytu na tego typu informacje. Większość woli gotowy program. Tym tropem poszedł Minelab w modelu E-Trac. Tam nawet nie trzeba wklepywać- wystarczy ściągnąć przez USB.


Dokładnie, od kiedy założyłem temat XLT - zagwozdki, nie przybyło odpowiedzi na moje pytania, oczywiście nie mam pretensji do Proscana, to przecież forum na które zagląda wielu użytkowników.

Może Pikador, jako, ze jest doświadczonym użytkownikiem XLT (mówię to bez przekory) dorzuci swoje 3 gorsze w tym temacie, dla przypomnienia link:
http://www.proscan.gliwice.pl/forum/vie ... ight=#6247
Pikador
Posty: 45
Rejestracja: wt lip 25, 2006 4:03 pm

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: Pikador »

A ja mimo tej akademickiej pogawędki, zapraszam userów do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami w temacie ;)






EDIT
Znowu poszło wtym samym czasie :D
Ostatnio zmieniony pt sty 23, 2009 10:38 pm przez Pikador, łącznie zmieniany 1 raz.
ProScan
Właściciel
Posty: 8502
Rejestracja: czw wrz 22, 2005 12:57 pm

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: ProScan »

zapraszam userów do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami w temacie


Ja też - także Was. Ale nie prowadźcie dwustronnej polemiki.

:pa

proscan
slawekdoman
Posty: 36
Rejestracja: wt paź 25, 2005 6:06 am
Lokalizacja: Płońsk

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: slawekdoman »

Przyznasz szczerze, ze z zaciekawieniem czytalem caly temat.
Panowie, fajne sugestie i opinie, w ogole bardzo ciekawa dyskusja. Pozwole sobie na kilka moich spostrzezen, chociaz ja w przeciwienstwie do Pikadora czy Sida, nie jestem fachowce od wykrywek, jedynie uzytkownikiem.

1. W przeciwienstwi do Was, nie lubie Xterry (ale bardzo fajnie chodzi mi sie z Explorerem). Z moich doswiadczen po przygodzie z X70, przy wszystkich za i przeciw - 60% dla XLT i 40% dla X70. Do tego w X70 te falszywe sygnaly. Jestes pewien znaleziska, kopniesz delikatnie szpadlem i sygnal ginie. Zeby bylo znosnie, czulosc max. na 20-22 - sygnaly niemal zawsze prawdziwe, ale niestety zasieg kuleje. Na plus: Xterra lubi sreberka (jak zreszta kazdy Minelab). Adas, gdzie Ty robiles te testy(X70 glebsza od XLT) i na jakich nastawach? Mialem jednoczesnie i XLT i X70 i stwierdzam, ze XLT zasiegowo jest lepsze (na programie ktory konsultowalem z Toba). Zreszta.... Jasiek ma chyba obecnie XLT i X70, moze napisze slowo na ten temat (chociaz czy to zasieg jest najwazniejszy?) .

2. Porownanie Explorera do XLT to troche karkolomne zadanie, bo to dwa zupelnie rozne wykrywacze. Wedlug mnie - wzorowo sie uzupelniaja. Co do zasiegow, przy podobnych cewkach delikatnie glebszy Explorer. Tylko ze.....Explorerem znajde mniej niz XLT, poniewaz z Whitsem kopie trzeci dolek, podczas gdy z Minelabem dopiero wyciagam fanta z pierwszego. Explorer wymaga wolnego chodzenia i cierpliwosci przy namierzaniu. Oczywiscie duzo zalezy od terenu. Pamietam pola na ktorych za zadne skarby nie moglem lazic z XLT. Non stop sie wzbudzal, podczas gdy z Explorerem kopalem jak gdyby nigdy nic.
Zazwyczaj najpierw szukam XLT, a pozniej przechodze wolno z Exem. Albo w ogole jade na pola mocno eksploatowane i od razu wyciagam Minelaba. Jesli musialbym wybrac jeden wykrywacz, to z pary XLT - Explorer, decyduje sie na XLT.

3. Programy XLT zassane z netu - jesli madrze dobierane - moga stanowic bardzo ciekawe doswiadczenie w przygodzie z poszukiwaniami. Zupelnie nie zgadzam sie z opinia, ze wszystkie sa zle! Podobnie z mikserkiem. Dosc dlugo chodzilem na programie zapodanym przez VW z wlaczonym MM i nie stwierdzilem zadnych problemow z niestabilnoscia wykrywacza. Nie jest to zly program, mowi powaznie! Nie ma przy tym wirusa :D , nie uszkadza sprzetu :D ....skad ten lament? Znam ludzi, ktorzy maja bardzo ciekawe efekty na mikserku. MM wymaga wolnego chodzenia i sporo wprawy w osluchaniu z sygnalami, nic wiecej. Osobiscie, ostatecznie zrezygnowalem z MM, bo wydaje mi sie, iz podobne mozliwosci daje mi Explorer(skutecznie, ale wolno).
Takze......moim zdaniem sa w necie fajne programy do XLT i dziwi nie opinia, ze stanowia jakis zagrozenie. Moze nie wklepujmy ich na slepo, ale i nie demonizujmy sprawy. W koncu chyba po to jest inetrnet i mozliwosci XLT. Na zachodnich forach jest cala masa roznych programow do XLT i jakos nikt nie neguje zasadnosci dzielenia sie nimi. Inna sprawa, ze sprzet posiada pelna gwaracje i jest ona w razie potrzeby realizowana ;)

Kazdy ma jednak prawo do swojej opinii. Jestem przekonany do tego co napisalem, ale naturalnie szanuje zdanie innych poszukiwaczy. Dla kogos innego, zwracajacego uwage na zupelnie inne walory sprzetu, moja opinia moze wydac sie bledna.

Pozdrawiam - Slawek
ProScan
Właściciel
Posty: 8502
Rejestracja: czw wrz 22, 2005 12:57 pm

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: ProScan »

Dzięki za opinię.

Szkodliwy - nie znaczy, że jest w stanie uszkodzić wykrywacz 8) Czy ja tak napisałem :smt022

:pa

proscan
SiD
Posty: 255
Rejestracja: pt mar 24, 2006 11:39 am

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: SiD »

slawekdoman pisze:Porownanie Explorera do XLT to troche karkolomne zadanie, bo to dwa zupelnie rozne wykrywacze. Wedlug mnie - wzorowo sie uzupelniaja.

Pod tym podpisuje się obiema rękami. Zawsze dziwiła mnie wojna pomiędzy użytkownikami Ex-a a XLT. Nie ma jedynego najlepszego sprzętu, dokładnie tak samo jest w aparatach fotograficznych i wielu innych sprzętach. Zwykle sprzęty z najwyższej półki raczej się uzupełniają niż zastępują. To jedyny powód dlaczego mam więcej niż jeden wykrywacz.

Oczywiście nie ma nic złego w dzieleniu się programami, celowo trochę przerysowałem sytuację, ale moim zdaniem tylko trochę.

Wg. mnie chodzi o to, że dobrze obeznany z XLT poszukwiacz, poradzi sobie świetnie bez programów, natomiast początkującemu zwykle one miesząj tylko w głowie.
Znam dziesiątki przypadków (nie przesadzam) gdy użytkownik, który od razu po zakupie swojego pierwszego wykrywacza z wyższej półki, którym jest XLT, wprowadzało program z internetu i zaczynał chodzić i poznawać sprzęt, który w najlepszym przypadku działał na granicy stabilności i na Mixed Mode, albo wręcz całkiem niestabilnym.

Takie postępowanie nie różni się niczym, od wzięcia innego sprzętu(powiedzmy Explorera, czy F75),i rozpoczęciu poznawania go od rozkręcenia czułości na maksimum. Tylko, że to się rzadziej zdarza.
Moim zdaniem dzieje się tak, gdyż programy rozleniwiają początkujących. Trudno w to uwierzyć, ale duży procent poszukiwaczy, kupuje sprzęt i idzie z nim w pole, nie przeczytawszy instrukcji, nawet jej nie przekartkowując. To nie jest dobre podejście, zwykle przynosi więcej problemów niż kożyści, ale z takim sprzętem jak ACE 250 czy X70 na ustawieniach fabryczny to może jeszcze jako tako ujść płazem.
Natomiast dla osoby, która nigdy nie szukała XLT, która nie przeczytała instrukcji i wprowadzi program z internetu, to oznacza koniec poszukiwań.

Czemu wprowadza? Bo wymaga to minimum wysiłku, nie trzeba nic rozumieć, wystarczy przelecieć przez menu i wklepywać po kolei. Na dodatek zachęcają opinie, że na tym programie sprzęt jest super głęboki i w ogóle najlepszy. Szczególnie Van Worden rozpowszechniał opinię, że XLT, to najlepszy wykrywacz, trzeba tylko wprowadzić dobry program. I co miał pomyśleć sobie ktoś wybierający pierwszy poważny wykrywacz?
No kupię XLT, wprowadzę program i będę miał najlepszy wykrywacz.

Oczywiście nie można obarczać winą osoby podające programy, że są one wykorzystywane w nieodpowiedni sposób, to jednak nie zmienia faktu, że duża część problemów wśród użytkowników tego sprzętu wynika właśnie przez programy.

Podsumował bym to tak:
wymiana programów pomiędzy doświadczonymi użytkownikami może przynieść korzyści. Natomiast podawanie programów do wiadomości publicznej, twierdząc, że dodają wykrywaczowi skrzydeł i liczenie, że skorzystają z nich tylko osoby doświadczenie to pobożne życzenia. To jak podać namiary na super miejscówkę i prosić, żeby nikt tam nie szukał bez wiedzy osoby podającej namiary.

Nie bez powodu podstawowe programy w XLT są tak, nazwijmy to, "spokojne" czy wręcz słabe. Po prostu tylko takie programy nadają się"dla każdego" kto chce chodzić z wykrywaczem.

O ile się nie mylę, zmiana w wersji 1.1 XLT w stosunku do 1.0 jest taka, że w Relic wyłączono, wcześniej domyślnie włączony Mixed Mode, tak, że w nowszych XLT nie ma go w żadnym fabrycznym programie.

Przecież White's nie wprowadzał by takich zmian, tylko po to, żeby uprzykrzyć życie poszukiwaczom, czy sprawić wrażenie, że jego sprzęt jest słabszy niż w rzeczywistości.
Pikador
Posty: 45
Rejestracja: wt lip 25, 2006 4:03 pm

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: Pikador »

slawekdoman pisze:gdzie Ty robiles te testy(X70 glebsza od XLT) i na jakich nastawach?


Test był bardzo prosty, szukaliśmy na 4 wykrywacze (3x XLT i X70), Zbiegliśmy się na gwizdnięcie, rzuciliśmy monetę na ziemię i każdy bez ruszania nastaw, sprawdzał kto złapie sygnał z większej odległości. Najlepiej wypadła X70, a mój XLT zajął ostatnie miejsce. Krótko mówiąc był to test na "żywca". Oczywiście można się przyczepić, że to żaden test, że warunki itd. Jednak my wówczas mieliśmy pogląd na sprawę o potencjale wykrywaczy, bez podkręcania sprzętu i nierealnych nastaw. Wszystko w trybie użytkowym. Podobny test przeprowadziliśmy całkowicie w innym rejonie Polski (taki sam skład) i znów wygrała X70.
Naturalnie zdaję sobie sprawę z tego, że to nic nie oznacza, bo nie tylko głębokość wykrywacza jest najważniejsza i proszę byście tak nie myśleli.

Ja chciałem mieć sprzęt UNIWERSALNY z możliwością ustawiania jak największej liczby nastaw, który się da spersonalizować pod siebie. Dlatego wybór padł na XLT. Jednak w mojej okolicy jest ogrom linii energetycznych i wielu przypadkach XLT po prostu nie dawał rady. Tutaj X70 pracowała bez problemów (cewka 18 Khz), dlatego poszedłem za ciosem i mam DFX, króry daje mi większe możliwości w nastawach, tak, że wpływ pola elektromagnetycznego w minimalnym stopniu zakłuca pracę wykrywacza. Jednak wykrywacze wieloczęstotliwościowe (FBS) radzą sobie bardzo dobrze z takimi problemami. Takie wykrywacze zwalniają cię od ciągłego pilnowania nastaw, czego nie można powiedzieć o XLT/DFX. Z tym, że ja lubię ustawiać, sprawdzać, to jest dla mnie druga strona medalu w całym tym szukaniu. Jednak widziałem wielu użytkowników, którzy nie radzili sobie z ciągłym reagowaniem na pracę wykrywacza w zmiennych warunkach. Niejednokrotnie sprawdzałem im ustawienia sprzętu i korygowałem błędy w dyskryminacji (np. wycięty przypadkowo wartościowy zakres), czułości trybu DC itp. Takie historie przekonały mnie, że to nie są wykrywacze dla wszystkich. Gdybym nie miał takiego charakteru, też bym kupił wykrywacz, który włączasz, dostrajasz i w pole bez obaw, że może coś jest źle ustawione.
A jeśli mowa o programach z sieci, to załamują mnie intencje typu: grube srebro, cienkie srebro, pierścionek i niewiadomo co jeszcze. Przecież znam wielu poszukiwaczy i nikt nie mówi "...a dzisiaj idę sobie poszukać pierscionki albo grube srebra..." Każdy szuka i tak na dobrą sprawę nie wie co trafi, raz cienkie sreberko, raz medalik innym razem kapsel.
Pozdrawiam
SiD
Posty: 255
Rejestracja: pt mar 24, 2006 11:39 am

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: SiD »

Dlatego moje "programy" czy raczej zwykłe ustawienia mają nazwy miejscówek a nie fantów, których szukam. Dla mnie program to dostosowanie wykrywacza do warunków w danym miejscu. To czego szukamy, możemy podzielić bardziej pod względem:
duże żelastwo oraz małe kolorki

Skoro program jest bardziej dal miejsc niż dal fantów, to program z założenia może posłużyć jedynie jako wyjście do dalszych eksperymentów w innym miejscu, a nie gotowy przepis na sukces.

Dla osoby początkującej wystarczy, jak po wcześniejszym oswojeniu się z programami fabrycznymi podbije Preamp, troszkę, bez przesady. Nie musi od razu wprowadzać całego programu.
ProScan
Właściciel
Posty: 8502
Rejestracja: czw wrz 22, 2005 12:57 pm

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: ProScan »

Warto poczytać:

http://www.odkrywca-online.pl/xlt-magia ... tml#647103
(nie podpisałbym się pod wszystkim, ale ogólnie ciekawa wypowiedź i celne uwagi). Punkt 5 dotyczy bezpośrednio naszego tematu :)

Jak na razie są cztery posty, ale tylko pierwszy wart jest uwagi - reszta to papka (chęć samorealizacji ;) i realizacji swoich interesów).

:pa

proscan
slawekdoman
Posty: 36
Rejestracja: wt paź 25, 2005 6:06 am
Lokalizacja: Płońsk

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: slawekdoman »

Punkt 5 dotyczy bezpośrednio naszego tematu :)


No i Gosc ma racje, szczegolnie patrzac na zagadnienie przez pryzmat tresci zawartych w punkcie 4 :D

Ogolnie to widac, ze zna XLT, a jesli tak to polecam lekturze punkt 2 i 11. =D>

Pozdrawiam - Slawek

p.s.

Drogi Proscanie,
ja nie kieruje swoich wypowiedzi tylko do Ciebie, pisze ogolnie. Wczesniej zacytowales moje slowa, pytajac: " Czy ja tak napisałem"? Wnioskuje, ze potraktowales je zbyt osobiscie. Ja nie mialem na mysli Twojej osoby. Juz nie pamietam kontkstu, ale zapewniam, ze ta odrobina ironii skierowana byla do wszystkich, po rowno :D Jesli odebrales to inaczej to sorki.
rutus
Producent
Posty: 68
Rejestracja: wt sty 23, 2007 10:07 pm
Kontakt:

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: rutus »

Witam !

Generalnie miałem i mam dostęp do XLT , więc jakiś czas wertowałem instrukcję i używałem sam detektor. Generalnie nie dodam nic nowego stwierdzając ,ze niektóre programy z netu są absolutnie bezsensowne.
Ale do sedna : Panie Piotrze czy istnieje taka możliwość żeby opisał Pan na tym forum jak konkretnie są realizowane ( układowo czy też programowo ) niektóre nastawy w XLT ? Chodzi mi o to czy nie jest to objęte "tajemnicą " i czy White's "nie urwie Panu głowy" za te informacje ? Pytam ponieważ pomoże to na pewno w głębszym zrozumieniu co tak naprawdę się reguluje. . pozdrawiam .
ProScan
Właściciel
Posty: 8502
Rejestracja: czw wrz 22, 2005 12:57 pm

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: ProScan »

Mogę spróbować w wolnej chwili, ale nie znam wszystkich tajemnic Whitesa.

:pa

proscan
SiD
Posty: 255
Rejestracja: pt mar 24, 2006 11:39 am

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: SiD »

ProScan pisze:Mogę spróbować w wolnej chwili, ale nie znam wszystkich tajemnic Whitesa.

:pa

proscan


To ja z niecierpliwością będę wyglądał tej wolnej chwili! =D> :D
rutus
Producent
Posty: 68
Rejestracja: wt sty 23, 2007 10:07 pm
Kontakt:

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: rutus »

Witam !

Posiedziałem sobie znów nad XLT i jak dla mnie wszystko jest generalnie jasne , lub mało interesujące poza dwoma nastawami.
1 - RECOVERY SPEED i tu mam wątpliwości czy zmienia charakterystykę filtrów w części analogowej , czy też filtrów cyfrowych - bo na pewno jakieś są - czy to dolnoprzepustowe czy też inne. ( a może chodzi o coś zupełnie innego ? )
2 - BOTTLECAP REJECT - czyżby algorytm "skracał" dźwięk lub maskował krótsze niż zadana wartość ? Czy też analizuje zmianę wartości fazy w sygnale w kolejnych pomiarach i na tej podstawie wycisza dźwięk . ?

pozdrawiam .
ProScan
Właściciel
Posty: 8502
Rejestracja: czw wrz 22, 2005 12:57 pm

Re: Programy z internetu. Za i przeciw.

Post autor: ProScan »

Obie nastawy są realizowane programowo, ale jakie są szczegóły algorytmu oczywiście White's nie ujawnia.

Moge się tylko domyślać, że dla wysokich Recovery Speed po prostu krócej analizuje otrzymany sygnał (np. zbiera mniej próbek lub nie wykorzystuje pełnej rozdzielczości przetwornika kaskadowego). Ze względu na słabosc procesora nie ma raczej zaimpelemtowanej rasowej filtracji cyfrowej, a zapewne jakieś prymitywniejsze metody, np. uśrednianie.

Bottlecap reject ma coś wspólnego z rozpiętością fazy uzyskiwaną dla płaskich przedmiotów stalowych, ale znów, szczegółów nie znam. I raczej poza projektantami nikt ich nie zna.

:pa

proscan
ODPOWIEDZ