Jeśli wykrywacz działa dobrze: ma dobry zasięg, prawidłowo identyfikuje, dobrze dostraja się do gruntu, to nie ma czego stroić i sprawnych wykrywaczy nie przyjmuję.
Witam, posiadam Fisher-a cz70Pro i mam problem poniewaz wzbudza się w czasie "wstrząsów". Zauważyłem że przyczuną jest gniazdo "samica" do którego wchodzi wtyk z kabla od cewki.
Postanowiłem go otwożyć i wszystkie luty przy tym gnieździe wyglądały OK, lecz gdy tylko lekko dotknę któregoś kabelka idącego od gniazda do płytki to wykrywacz wydaje dźwięki i pokazuje na wyświtlaczu "metal". A gdy dotknę palcem przy lucie kabel pomarańczowy oraz biały jednocześnie, wykrywacz milknie. Czy wystarczy wymienić to gniazdo czy trzeba wysłać wykrywacz na serwis? Dodam jeszcze że elektronikę w czasie poszukiwań noszę na szelkach, więc kabel i wtyczki są bardziej narażone na urazy.
Widzę że nie mam tutaj nic do roboty, bo diagnoza została już postawiona (zostało tylko do ustalenia kto wymieni gniazdo). Rozumiem, że zna się Pan na wykrywaczach i ich naprawach (bo z samą elektroniką to Pan chyba nie ma za wiele wspólnego - świadczą o tym Pana eksperymenty z dotykaniem kabli i wyciągane z ich wnioski).
Gniazd do Fisherów serii CZ nie mam. Zapraszam na zakupy do firmy Viking, która zapewniła sobie monopol na części zamienne do Fishera.