Strona 1 z 1

Jak kolega Saper z polskim prawem wojuje

: ndz mar 13, 2011 4:07 pm
autor: warwick
Witajcie,
Dostałem od kolegi sapera taki link:
http://www.tvp.pl/katowice/informacyjne ... ca/4123144

przewińcie do 17min 30sek

trzymam kciuki za powodzenie całej akcji z nadzieją, że komuś w końcu otworzą się oczy =D>

pozdr.warwick

Re: Jak kolega Saper z polskim prawem wojuje

: ndz mar 13, 2011 5:13 pm
autor: thor88
Miejmy nadzieje ze nie będzie on miał z tego żadnych problemów bo przecież sami wiecie jak to u nas jest:(....

Re: Jak kolega Saper z polskim prawem wojuje

: śr mar 30, 2011 11:02 pm
autor: KrisssK
Tutaj ten sam temat z innej telewizji

http://tvp.info/info-dziennik/wideo/250 ... 45/4090530
Zaczyna się dokładnie od 30minuty...

Panie Piotrze,
mam nadzieję ze Artur T. nie poszedł jednak "siedzieć" i jakiś artykuł do Odkrywcy jeszcze napiszecie?

Re: Jak kolega Saper z polskim prawem wojuje

: śr mar 30, 2011 11:35 pm
autor: ProScan
Nie, nie poszedł (jeszcze).

:pa

proscan

Re: Jak kolega Saper z polskim prawem wojuje

: pt cze 24, 2011 7:02 pm
autor: warwick
najnowsze wieści z frontu: sprawa kolegi Sapera została umorzona przez bytomską prokuraturę z powodu braku wykrycia znamion przestępstwa

=D>

pozdr.warwick

Re: Jak kolega Saper z polskim prawem wojuje

: pt cze 24, 2011 7:09 pm
autor: ProScan
przez bytomską prokuraturę
Przez bytomską policję...

Nie wyklucza to ciągu dalszego - poznamy wówczas prawdziwe intencje Pawki Morozowa z MŚ.

:pa

proscan

Re: Jak kolega Saper z polskim prawem wojuje

: ndz lip 31, 2011 11:23 am
autor: Gopherus
Zapowiedż artykułu w " Odkrywcy :

"Boję się Greków, nawet gdy niosą dary... - Izabela Kwiecińska, Piotr Maszkowski "

A mówi się , że " Darowanemu koniowi , w zęby się nie zagląda " :)
I ciąg dalszy zapowiedzi

"Znany w środowisku poszukiwacz Artur Troncik, kilka miesięcy temu przekazał bezinteresownie do Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, kolekcję metalowych zabytków. Miał to być precedens. Niedługo później wszczęte zostało w tej sprawie postępowanie wyjaśniające, gdyż w świetle podejrzeń dyrektora placówki, ofiarowane przedmioty mogły pochodzić z nielegalnego źródła, czytaj - z poszukiwań. Miało być więc pięknie, a wyszło jak zwykle. Tymczasem historia ta ma o wiele głębszy wymiar... "

Pozdrawiam

Gopherus