X-70 problem
Re: X-70 problem
Jakby dystrybutor był w porządku to nie byłby to żaden problem. Dziwię się że Minelab godzi się na takie praktyki oficjalnego dystrybutora, no chyba że Twój przypadek jest odosobniony.
Re: X-70 problem
Jaki odosobniony? tego niewiem bo pierwszy raz jestem w tej sytuacji za poradami proscana zadzwoniłem do nich czyli Viking i gosc powiedział ze niestety sprzt niebył nabyty u nich wiec nie zrobia gdyby był od nich nawet po wygasnieciu gwaranji to tez by sie tym zajeli.
Wyglada nato ze facet nawet za bardzo niechciał gadac na zapytanie o jakis serwis nic nie udzielił mi zadnej podpowiedzi,mowiłem ze zplace za naprawe ale nic z tego nie wyszlo,nadzieja jeszcze jakaś moze w Proscanie.
Wyglada nato ze facet nawet za bardzo niechciał gadac na zapytanie o jakis serwis nic nie udzielił mi zadnej podpowiedzi,mowiłem ze zplace za naprawe ale nic z tego nie wyszlo,nadzieja jeszcze jakaś moze w Proscanie.
Re: X-70 problem
Jeśli to prawda, to sposób w jaki firma v reprezentuje u nas minelaba jest co najmniej dziwny i ciekawe czy mają na takie praktyki przyzwolenie producenta.
Re: X-70 problem
dzis dzwoniłem do nich jeszcze raz i facio powiedział ze jak chce to moge wysłac sobie do Minelaba w Irlandii.
Re: X-70 problem
Polskie serwisy są jak małe dzieci, "polskie piekiełko", wazeliniarstwo klientów i inne złote myśli mentora Idela:
http://www.poszukiwanieskarbow.com/Foru ... 2&start=24
Wg Idela polscy serwisanci powinni być jak tania dziwka, której można napluć w twarz, wyszydzać, ponaigrywać się itd, a i tak zrobi co trzeba, jak jej zapłacą. A jak nie zapłacą, to i tak dobrze, bo przecież lubi to co robi!

proscan
PS
Mam wrażenie, że ktoś zaczyna się podlizywać Vikingowi.
http://www.poszukiwanieskarbow.com/Foru ... 2&start=24
Wg Idela polscy serwisanci powinni być jak tania dziwka, której można napluć w twarz, wyszydzać, ponaigrywać się itd, a i tak zrobi co trzeba, jak jej zapłacą. A jak nie zapłacą, to i tak dobrze, bo przecież lubi to co robi!
proscan
PS
Mam wrażenie, że ktoś zaczyna się podlizywać Vikingowi.
Re: X-70 problem
Ahh, jak miło.ProScan pisze:Polskie serwisy są jak małe dzieci, "polskie piekiełko", wazeliniarstwo klientów i inne złote myśli mentora Idela
Jestem kolejnym mentorem
Tylko mam pytanie: czy to nie zabawne, że dorośli ludzie żrą się jak dzieci
Proszę bardzo, ja jestem tylko skromnym użytkownikiem z prawem do pisania największych głupot (zysków nie czerpię, a gadać mi wolno), niemniej wszelakie potyczki serwisantów/dystrybutorów na różnych forach nie są już nawet zabawne
Myślę, że się nie zrozumieliśmy, cóż... nic na to nie poradzę.ProScan pisze:Wg Idela polscy serwisanci powinni być jak tania dziwka, której można napluć w twarz, wyszydzać, ponaigrywać się itd, a i tak zrobi co trzeba, jak jej zapłacą. A jak nie zapłacą, to i tak dobrze, bo przecież lubi to co robi!
Wszystko zamyka się w chęci serwisowania tego czy tamtego. Jeśli któryś z serwisantów nie chce, to jego wola. Jeśli jakiegos serwisanta nie chcą - cóż prawo rynku.Póki co nikt nikogo do niczego nie zmusza. Niemniej trudno dziwić się, że potem ludzie psioczą na forach publicznych.
A ja filcowych okularów nie mam i czytać przynajmniej w ojczystym jezyku potrafię na tyle, że widzę jakie sobie uprzejmości serwują ludzie z branży (podobnie jak informatycy
Potrafię oczywiście zrozumieć nieprzychylność w stosunku do kogoś kto innego człowieka zrobił w konia (wiadomo nie każdy jest Jezusem i nie musi wybaczać), ale unikanie pewnych grup klientów, tylko dlatego, że mieli kontakt z tym kimś, powiedzmy nam niemiłym jest dla mnie co najmniej mało zrozumiałe.
Tak się składa, że działam w branży IT i gdybym miał puszczać userów czy klientów, którzy w jakiś sposób korzystali z usług mniej bystrych, czy nieprzyjemnych kolegów/firm z branży nie stawiało by mnie to w najszczęśliwszym położeniu (dla mnie samego).
No cóż, widać to kwestia mentalności. A i może dochodów
W kwestii wazeliniarstwa nie wypowiem się - każdy czytać potrafi i są faktycznie ludzie, którzy lubią wpadać w łaski tzw. "przemiłym słowem".
Też ich wola...
Hahaha - no to się uśmiałem. Drugi raz, bo pierwszy miał miejsce kiedy poszła jakaś niezrozumiała fama, że serwisuję dla DenaraProScan pisze:Mam wrażenie, że ktoś zaczyna się podlizywać Vikingowi.
ciekawe, bo mimo wykształcenia elektronicznego od kilkunastu lat z przyjemnością działam zawodowo w branży IT i ze wzgledów materialnych nie zamierzam tego zmieniać.
Dlaczego niby miałbym się podlizywać Vikingowi
Nie mam w tym żadnego interesu.
Ale mam pewną zasadę życiową, staram się nie podlizywać. Ba, sam nie znoszę podlizustwa, bo osobnik-wazeliniarz jest jednak mało wiarygodny.
Tak więc przepraszam przeuprzejmie, że pewne zachowania tych czy tamtych "z branży" drażnią mnie.
Przepraszam jeszcze uprzejmiej, że potrafie czytać i wyczytuje od czasu do czasu pisane formy utarczek między "kwiatem" (to modne słowo po wypadku w Smoleńsku) naszych serwiso-dystrybutorów oraz innych uzurpatorów.
I ma to niewiele wspólnego z nimi personalnie czy nawet sama branżą. Stan ten jest niestety potwierdzeniem smutnego faktu, że Polacy są beznadziejni jeśli chodzi o współpracę i porozumienie w jakimkolwiek zakresie zawodowym.
Mimo wszystko pozdrawiam
Podlizus Vikinga
Re: X-70 problem
Dużo słów, a sensu żadnego.
Same wyczytane w gazecie mądrości, zaklęcia, utyskiwania, żale i umoralnianie. No i te pogardliwe wywyższanie się (dorosły patrzy zniesmaczony na "żrące się dzieci").
Podsumowując, dla tych którzy nadal nie kumają o co tutaj chodzi, napiszę:
Niech każdy dba o swoich klientów. Minelab o swoich, Viking o swoich, a ja o swoich. Czasy gdy dbałem o czyichś klientów skończyły się.
I jeszcze prostsze zdanie: nie można prowadzić serwisu bez dostępu do części zamiennych.
Czy do każdej zakutej pały dotarło?

proscan
Same wyczytane w gazecie mądrości, zaklęcia, utyskiwania, żale i umoralnianie. No i te pogardliwe wywyższanie się (dorosły patrzy zniesmaczony na "żrące się dzieci").
Podsumowując, dla tych którzy nadal nie kumają o co tutaj chodzi, napiszę:
Niech każdy dba o swoich klientów. Minelab o swoich, Viking o swoich, a ja o swoich. Czasy gdy dbałem o czyichś klientów skończyły się.
I jeszcze prostsze zdanie: nie można prowadzić serwisu bez dostępu do części zamiennych.
Czy do każdej zakutej pały dotarło?
proscan
Re: X-70 problem
Panowie to sie burza rozszalała,a tak nawiasem mowiac zadzwoniłem jeszcze raz do Vikinga bo koles mi podpowiedzial ze jest mozliwosc kupna płytki ktora mi siedzi i co sie okazało porozmawiałem sobie z gosciem i tylko usłyszałem ze nie nie sprzedaja bo nie maja .musieli by sprowadzic ale jak znowu usłyszeli ze sprzet z drugiej reki to jakos niechetnie do tego podchodzili juz byłem skłonny normalnie zaplacic jezeli wchodziłaby rozsądna suma za usługe ale i to niepomogło.
Powiem tak, nie zamierzam juz korzystac z tej firmy nawet gdybym miał kupic sprzet to nie kupie od nich chcociaz moj pierwszy F-4 pochodził od nich mam dosc proszenia ich o pomoc.
Powiem tak, nie zamierzam juz korzystac z tej firmy nawet gdybym miał kupic sprzet to nie kupie od nich chcociaz moj pierwszy F-4 pochodził od nich mam dosc proszenia ich o pomoc.
Re: X-70 problem
Jaka tam burza 
Dobrze by było, gdyby osoby które nie są w temacie (a może bardzo by chciały) i ich to nie dotyczy powstrzymały się od przemądrzania się, wygłaszania swoich bezcennych sentencji płynących z samego źródła wszelkiej mądrości i rozstawiania sztubaków po kątach.
Zachowanie Vikinga jak i moje wynika z zimnej kalkulacji co się komu opłaca.
Z Vikingiem nadal współpracuję w dziedzinie wykrywaczy przemysłowych, a serwis wykrywaczy hobbystycznych zapewniają sobie sami - zgodnie z ich decyzją.

proscan
PS
W temacie wspomnianego Fishera może być gorzej, bo Fisher nie ma serwisu w Irlandii...
Wot, kultura. Zaczęło się od drobnych uszczypliwości, a teraz doszło chamstwo i szyderstwo.
Dobrze by było, gdyby osoby które nie są w temacie (a może bardzo by chciały) i ich to nie dotyczy powstrzymały się od przemądrzania się, wygłaszania swoich bezcennych sentencji płynących z samego źródła wszelkiej mądrości i rozstawiania sztubaków po kątach.
Zachowanie Vikinga jak i moje wynika z zimnej kalkulacji co się komu opłaca.
Z Vikingiem nadal współpracuję w dziedzinie wykrywaczy przemysłowych, a serwis wykrywaczy hobbystycznych zapewniają sobie sami - zgodnie z ich decyzją.
proscan
PS
W temacie wspomnianego Fishera może być gorzej, bo Fisher nie ma serwisu w Irlandii...
Wot, kultura. Zaczęło się od drobnych uszczypliwości, a teraz doszło chamstwo i szyderstwo.
Ja nie mam słabości do ludzi niedowartościowanych. Ponieważ buraków się nie "smaży", tylko się je wykopuje, to banuję forumowego obsmarowywacza.Nie jestem oczywiście takim "MISZCZEM" jak Proscan, który był łaskaw w swoim "autozachwycie" usmażyć mnie, jak to ma w swoim zwyczaju czynić. Ja tam mu wybaczam, bo mam słabość do ludzi niedowartościowanych.
Re: X-70 problem
Taki sposób walki firmy v z lewym importem wykrywaczy rozczarowuje i odpycha potencialnych klientów. Żeby jeszcze chociaż sami mieli te części to mogli by się sadzić.
Re: X-70 problem
Zgadzam się Lechowiec - sądzę, że właśnie o to chodziło, ale per saldo to się może nie opłacać.
I nie nazywałbym tego co masz na myśli lewym importem. Jeśli ktoś kupi w UK, to nic lewego tutaj nie ma. Wykrywacze trafiają do Polski różnymi kanałami. Tak czy owak, gwarancja producenta (do wyegzekwowania w Irlandii) jest ważna, niezależnie gdzie wykrywacz jest kupiony.
A nawiasem mówiąc, to wykrywacz kolegi Aliensa może okazać się, że pochodzi z Vikinga - bo z tego co się dowiedziałem jego posiadaczem wcześniej był mój ulubieniec van leper, a on miał od nich wykrywacz do testów, a którego nie oddał.

proscan
I nie nazywałbym tego co masz na myśli lewym importem. Jeśli ktoś kupi w UK, to nic lewego tutaj nie ma. Wykrywacze trafiają do Polski różnymi kanałami. Tak czy owak, gwarancja producenta (do wyegzekwowania w Irlandii) jest ważna, niezależnie gdzie wykrywacz jest kupiony.
A nawiasem mówiąc, to wykrywacz kolegi Aliensa może okazać się, że pochodzi z Vikinga - bo z tego co się dowiedziałem jego posiadaczem wcześniej był mój ulubieniec van leper, a on miał od nich wykrywacz do testów, a którego nie oddał.
proscan
Re: X-70 problem
Mam nowe informacje. Aliens wiercił mi dziurę w brzuchu i w końcu pomogłem mu dowiedzieć się u źródła co może zrobić. Okazało się, że wykrywacz Aliensa jest objęty gwarancją (!) i będzie naprawiony w Irlandii bezpłatnie. Ja za pośrednictwo dostanę wynagrodzenie powiększone o stosowny współczynnik za brak instrukcji
I jeszcze uwaga na temat tego:
http://odkrywca.pl/problem-z-minelabem- ... tml#670149
gdzie sprzedawca wykrywacza Aliensa, naganiacz do sklepu Deteknics, znany 'oszukiwacz, udaje niewiniątko i drwi ze sprzedawców.
Wiem że bałwany zamiast oczu mają węgielki i nie przejrzą na nie nigdy.

proscan
PS
Ciekawe kiedy modzi na Odkrywcy zorientują się, że w niemal co drugim jego poście wymienia nazwę swojej marki handlowej. Kiedyś dawał linki, a teraz jest bardziej subtelny. Woytas - nie widzisz tego?
I jeszcze uwaga na temat tego:
http://odkrywca.pl/problem-z-minelabem- ... tml#670149
gdzie sprzedawca wykrywacza Aliensa, naganiacz do sklepu Deteknics, znany 'oszukiwacz, udaje niewiniątko i drwi ze sprzedawców.
Wiem że bałwany zamiast oczu mają węgielki i nie przejrzą na nie nigdy.
proscan
PS
Ciekawe kiedy modzi na Odkrywcy zorientują się, że w niemal co drugim jego poście wymienia nazwę swojej marki handlowej. Kiedyś dawał linki, a teraz jest bardziej subtelny. Woytas - nie widzisz tego?
Re: X-70 problem
Tak zgadza sie i juz z góry chciałbym podziekowac Proscanowi za to że po tym wierceniu dziury zabrał sie za moja sprawę i chwała mu za to.
@liens
@liens