Mam od niedawna W 6000 i mam problem z odpowiednim doborem trybu pracy w jednym konkretnym przypadku.
Chodzę po pewnym polu/nieużytku na którym jest ogromna ilość małych i średnich stalowych sygnałów, trochę żużlu (dającego sygnały!) i sporo śmieci kolorowych (wskazywanych w wiekszości na granicy FOIL/nikiel).
Na tymże samym polu wyszło już wiele ciekawych, drobnych przedmiotów po polskim wojsku typu: połamane orzełki, spora ilość guzików, kawałki korpusówek, monety itp.
Próbowałem na trybie GEB DISC. - wybierałem te pewniejsze sygnały. Wszystko niby ok, ale wszystkie były z małych głegokości.
Zacząłem chodzić na GEB NORM, ale sygnały są co kilkanaście - kilkadziesiąt centymetrów i non stop trzeba obserwować wskaznik. W tym wypadku gruntowne sprawdzenie kilkunastu metrów kwadratowych pola zajelo mi mnostwo czasu!
Trybu TR DISC. nie za bardzo mogłem użyć ze względu na bardzo nierówne ukształtowanie tego nieuzytku i kępy grubych wyschniętych łodyg różnego zielska, co uniemożliwialo równe i niskie prowadzenie cewki.
Gwozdziem do trumny bylo sprawdzenie tego samego niewielkiego kawałka poletka drugim wykrywaczem (jak mi sie zdawało niższej klasy) w trybie Dynamicznym z niewielką dyskryminacją i jak sie okazało było tam jeszcze sporo ładnych sygnałów (ciekawych rzeczy!) głównie kolorowej drobnicy.
Powiedzcie Koledzy jak poradzić sobie z takim miejscem?
Na jakim trybie skutecznie powyjmować kolorowy, ciekawy drobiazg?
Moje orzełki są nadal niekompletne - skrzydełka ciągle tam gdzieś leżą i inne rzeczy pewnie również.
Kopanie kazdego sygnału poza stalowymi? - to mi zajmie chyba z pol sezonu