Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
-
ballzenator
- Posty: 2
- Rejestracja: pt gru 10, 2010 9:31 am
Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
Witam wszystkich!!
Poszukuję kogoś z okolic Bielska-Białej kto pomógłby przy poszukiwaniu złotej obrączki. Wczoraj przy odśnieżaniu samochodu na parkingu pod blokiem zsunęła mi się z palca i pech chciał, że wpadła gdzieś do śniegu. Próbowałem sam szukać ale bez skutku. Obszar jest niewielki a miejsce na szczęście mało uczęszczane bo za blokiem. Bardzo proszę o pomoc!! Kontakt pod nr 505 ----, gg 6 ------ lub na maila ballzenator@----- Z góry dziękuje i pozdrawiam!!
Mateusz
Poszukuję kogoś z okolic Bielska-Białej kto pomógłby przy poszukiwaniu złotej obrączki. Wczoraj przy odśnieżaniu samochodu na parkingu pod blokiem zsunęła mi się z palca i pech chciał, że wpadła gdzieś do śniegu. Próbowałem sam szukać ale bez skutku. Obszar jest niewielki a miejsce na szczęście mało uczęszczane bo za blokiem. Bardzo proszę o pomoc!! Kontakt pod nr 505 ----, gg 6 ------ lub na maila ballzenator@----- Z góry dziękuje i pozdrawiam!!
Mateusz
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
No i kolejne małżeństwo uratowane
.
Wystarczyła wizyta z wykrywaczem na "miejscu zdarzenia" aby właściciel sam znalazł swoją zgubę w śniegu.
I niech ktoś teraz powie, że X-Terra 70 nie nadaje się do złota - samo wyłązi w jej obecności
.
Wystarczyła wizyta z wykrywaczem na "miejscu zdarzenia" aby właściciel sam znalazł swoją zgubę w śniegu.
I niech ktoś teraz powie, że X-Terra 70 nie nadaje się do złota - samo wyłązi w jej obecności
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
Ja to znam tylko sytuacje, gdy wykrywacze naprawiają się na mój widok. Ale żeby złoto się ujawniało na widok wykrywacza, to nowinka
Gratuluję wszystkim znalazcom a "młodej parze" dużo szczęścia w dalszym pożyciu
proscan
PS
Usuwam dane kontaktowe z widoku publicznego.
Gratuluję wszystkim znalazcom a "młodej parze" dużo szczęścia w dalszym pożyciu
proscan
PS
Usuwam dane kontaktowe z widoku publicznego.
-
ballzenator
- Posty: 2
- Rejestracja: pt gru 10, 2010 9:31 am
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
Krisssk jeszcze raz dziękujemy za pomoc!! Obrączka się przestraszyła i sama się odkopała
Jakbyś nie przyjechał to już bym nie szukał tej obrączki bo się poddałem, a tak już jest na palcu . Dzięki raz jeszcze!! 
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
Dzisiaj uratowane zostało następne małżeństwo. Tym razem w Oświęcimiu.
A oto cała historyjka:
Poproszono mnie o pomoc w poszukaniu zgubionej obrączki, która zsunęła się z palca młodego męża na podwórzu przed domem, zimą, podczas zabawy w śnieżki.
Pogoda bardzo ładna, śniegu prawie wcale, przyjeżdżam "na obiekt". Witam się z "młodymi" a także z sympatyczną 2-letnią suczką (z wyglądu przypominająca trochę rasę husky). Krótka, wstępna rozmowa i zaczynam poszukiwania.
Obrączka zgubiona kilka tygodni temu więc wiem że muszę dostać mocny, płytki i wyraźny sygnał o ID w okolicach 8-14 (X-terra 70 - sprawdzone na drugiej takiej samej obrączce)
15min machania, są jakieś sygnały na głębsze kolorki ale to nie to co ma być. W pewnym momencie jest wyraźny, mocny sygnał. Patrzę co mam pod cewką a tam "piękne" duże psie zamarzniete g..no.
.
Włączam PP i okazuje się fant jest centralnie właśnie w miejscu zalegania tego czegoś
.
/W tym momencie może powstrzymam się od pokazywania zdjęcia/.
Spoglądam na suczkę - cieszy się i macha ogonem.
Myślę są dwa wyjścia: fant jest "w" (bestia obrączkę połknęła i wydaliła) lub "pod" (bestia obrączkę schowała przed wzrokiem właściciela).
Lekkim kopnięciem buta przesunąłem to "coś". Sprawdzam PP - sygnał dalej w tym samym miejscu. Ufff, kamień z serca, nie trzeba będzie rozgrzebywąć g...na.
.
Jedno kopnięcie szpadelkiem i obrączka wyskoczyła

Widok uradowanej pary - bezcenny. Nie mam zgody na pokazanie fotki więc musicie uwierzyć na słowo.
Aha, suczki już dziwnym trafem jakoś nie zauważyłem. Nie pożegnała się tez ze mną.
.
Młodym małżonkom życzę wszystkiego dobrego.
A oto cała historyjka:
Poproszono mnie o pomoc w poszukaniu zgubionej obrączki, która zsunęła się z palca młodego męża na podwórzu przed domem, zimą, podczas zabawy w śnieżki.
Pogoda bardzo ładna, śniegu prawie wcale, przyjeżdżam "na obiekt". Witam się z "młodymi" a także z sympatyczną 2-letnią suczką (z wyglądu przypominająca trochę rasę husky). Krótka, wstępna rozmowa i zaczynam poszukiwania.
Obrączka zgubiona kilka tygodni temu więc wiem że muszę dostać mocny, płytki i wyraźny sygnał o ID w okolicach 8-14 (X-terra 70 - sprawdzone na drugiej takiej samej obrączce)
15min machania, są jakieś sygnały na głębsze kolorki ale to nie to co ma być. W pewnym momencie jest wyraźny, mocny sygnał. Patrzę co mam pod cewką a tam "piękne" duże psie zamarzniete g..no.
Włączam PP i okazuje się fant jest centralnie właśnie w miejscu zalegania tego czegoś
/W tym momencie może powstrzymam się od pokazywania zdjęcia/.
Spoglądam na suczkę - cieszy się i macha ogonem.
Myślę są dwa wyjścia: fant jest "w" (bestia obrączkę połknęła i wydaliła) lub "pod" (bestia obrączkę schowała przed wzrokiem właściciela).
Lekkim kopnięciem buta przesunąłem to "coś". Sprawdzam PP - sygnał dalej w tym samym miejscu. Ufff, kamień z serca, nie trzeba będzie rozgrzebywąć g...na.
Jedno kopnięcie szpadelkiem i obrączka wyskoczyła

Widok uradowanej pary - bezcenny. Nie mam zgody na pokazanie fotki więc musicie uwierzyć na słowo.
Aha, suczki już dziwnym trafem jakoś nie zauważyłem. Nie pożegnała się tez ze mną.
Młodym małżonkom życzę wszystkiego dobrego.
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
No tak. Historia zapierająca... (a może zatykająca) dech
Gratulacje dla wszystkich stron!

proscan
Gratulacje dla wszystkich stron!
proscan
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
ProScan pisze:No tak. Historia zapierająca... (a może zatykająca) dech
Nie było tak źle - sedno sprawy było zamarznięte
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
Jeszcze raz bardzo Panu dziękujemy za kawał dobrej i śmierdzącej roboty! Zdjęcia super, ale wpis na forum jeszcze lepszy:-) Dziękujmy i również życzymy wszystkiego dobrego i wielu ciekawych znalezisk:-) Pozdrawiamy, Ania i Michał
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
Kolejne "zlecenie" i kolejny sukces.
Miejscowość: Łaziska
Lokalizacja: ogródek z grillem, basenem i placem zabaw dla dzieci.
Tym razem w otchłani rozpaczy pogrążona młoda żona.
Obrączka zagubiona podczas ubiegłotygodniowego grilla.
Teren wielokrotnie przeszukany "wzrokowo" - bez rezultatu.
Pies biegający przy nogach "zleceniodawców" za chiny ludowe nie przyznaje się do niczego....
.
Teren trawiasty ale podłoże żużlowe i mnóstwo metalowych elementów: ogrodzenie, huśtawki, grill itp. Myślę będzie ciężko... ale jeśli obrączka tutaj jest to ją znajdę.
Strojenie do gruntu - praktyczne niemożliwe - nie można znaleźć kawałka ziemi gdzie wykrywka nie daje sygnału. Jakoś się z biedą dostroiłem, sprawdziłem jaki sygnał daje druga obrączka. Zgubna musi być na wierzchu, ewentualnie lekko wdeptana w ziemię więc mocno zmniejszam czułość żeby nie łapać za dużo sygnałów od metalowych konstrukcji i zaczynam szukać.
Wykrywka szaleje, miliony sygnałów, kakafonia dźwięków - cóż nic dziwnego: grill, plac zabaw - istny śmietnik dla wykrywacza.
Po 40 minutach zaczynam czesać jeszcze raz bardzo powoli, i dokładnie sprawdzając każdy mocny, powtarzalny, sygnał ze spodziewanym ID.
Po godzince jest sygnał taki jak ma być: ID 18-20, grzebnąłem łopatką i JEEEEST.

Radość młodych małżonków ogromna.
Życzę powodzenia w dalszym pożyciu.
Pozdrawiam.
Miejscowość: Łaziska
Lokalizacja: ogródek z grillem, basenem i placem zabaw dla dzieci.
Tym razem w otchłani rozpaczy pogrążona młoda żona.
Obrączka zagubiona podczas ubiegłotygodniowego grilla.
Teren wielokrotnie przeszukany "wzrokowo" - bez rezultatu.
Pies biegający przy nogach "zleceniodawców" za chiny ludowe nie przyznaje się do niczego....
Teren trawiasty ale podłoże żużlowe i mnóstwo metalowych elementów: ogrodzenie, huśtawki, grill itp. Myślę będzie ciężko... ale jeśli obrączka tutaj jest to ją znajdę.
Strojenie do gruntu - praktyczne niemożliwe - nie można znaleźć kawałka ziemi gdzie wykrywka nie daje sygnału. Jakoś się z biedą dostroiłem, sprawdziłem jaki sygnał daje druga obrączka. Zgubna musi być na wierzchu, ewentualnie lekko wdeptana w ziemię więc mocno zmniejszam czułość żeby nie łapać za dużo sygnałów od metalowych konstrukcji i zaczynam szukać.
Wykrywka szaleje, miliony sygnałów, kakafonia dźwięków - cóż nic dziwnego: grill, plac zabaw - istny śmietnik dla wykrywacza.
Po 40 minutach zaczynam czesać jeszcze raz bardzo powoli, i dokładnie sprawdzając każdy mocny, powtarzalny, sygnał ze spodziewanym ID.
Po godzince jest sygnał taki jak ma być: ID 18-20, grzebnąłem łopatką i JEEEEST.

Radość młodych małżonków ogromna.
Życzę powodzenia w dalszym pożyciu.
Pozdrawiam.
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
To prawda było ciężko odnaleźć zgubę... nawet powoli traciliśmy nadzieję, że się odnajdzie..., ale w końcu się udało. A to tylko dzięki pomocy KrisssK, gdyby nie Ty to obrączka pozostała by tam, a tak mogę ją z powrotem nosić ją na paluszku
Ps. Na następnego grilla chyba pozostawię ją w domu żeby znów się nie zgubiła he he
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za pomoc
Pozdrawiamy
Ps. Na następnego grilla chyba pozostawię ją w domu żeby znów się nie zgubiła he he
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za pomoc
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
Witam
W czasie sobotniego grila "sąsiedzkiego" dowiedziałem się, że sąsiadowi leżącemu w wózeczku dziecięcym (40lat temu) mam dała do zabawy swoją obrączkę - no i tyle ją widziała. Na drugi dzień wybraliśmy się z wykrywaczem. Niestety we wskazanym miejscu znalazłem tylko Polmosa do tego pod krawężnikiem chodnika. Nie poddając się poszerzyłem krąg poszukiwań i w odległości 20m od wskazanego miejsca 5 cm pod trawnikiem przez 40 leżała sobie spokojnie obrączka mamy. Mamy niestety już od 20 lat nie ma na tym świecie ale i tak radości było kupa
Opisuję bo to mój pierwszy taki sukces z wykrywaczem własnej konstrukcji.
Pozdrawiam
W czasie sobotniego grila "sąsiedzkiego" dowiedziałem się, że sąsiadowi leżącemu w wózeczku dziecięcym (40lat temu) mam dała do zabawy swoją obrączkę - no i tyle ją widziała. Na drugi dzień wybraliśmy się z wykrywaczem. Niestety we wskazanym miejscu znalazłem tylko Polmosa do tego pod krawężnikiem chodnika. Nie poddając się poszerzyłem krąg poszukiwań i w odległości 20m od wskazanego miejsca 5 cm pod trawnikiem przez 40 leżała sobie spokojnie obrączka mamy. Mamy niestety już od 20 lat nie ma na tym świecie ale i tak radości było kupa
Opisuję bo to mój pierwszy taki sukces z wykrywaczem własnej konstrukcji.
Pozdrawiam
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
No piękna historia. Gratulacje!

proscan
proscan
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
Jeszcze jedna zgubiona obrączka i kolejny sukces. Póki co mam 100% skuteczności 
Tym razem woj. małopolskie - okolice Tuchowa - skorzystałem z okazji odwiedzin u rodziny w w tamtych rejonach.
A było to tak:
Za górami, za lasami, była sobie mała wioska. A w tej wiosce stała chatka w której mieszkała... fajna imprezowa ekipa. Miejsca na imprezy mieli mnóstwo: ogromny basen, duża altanka na grilla, miejsce na ognisko, ładny ogródek - po prostu piękne, ciche miejsce na nieskrępowany wypoczynek.
Kilka tygodni wcześniej, podczas jednej imprez jednemu z uczestników zsunęła się z palca obrączka. Podejrzenie padło na miejsce przy ognisku lub przy grillu.
Poszukiwania zatem rozpocząłem od polanki z ogniskiem. Było trochę śmieci, trochę głębszych sygnałów na kolor, monetka 1gr a im bliżej ogniska tym śmieci coraz więcej. Niestety po 45min obrączki nie ma. Przy samym ognisku X-Terra piszczy prawie cały czas a większość sygnałów to popularne "Polmosy".
Myślę sobie, że tam obrączki nie może być. Przecież wypicie takiej ilości "wody ognistej" nie pozwoliłoby nikomu samodzielnie się poruszać a obrączka sama nie zsunie się z palca osobie lezącej nieruchomo krzyżem na wznak ze wzrokiem utkwionym w gwieździste niebo.
Poszukiwania przeniesione zostały w okolice altanki z grillem. Po kilkunastu minutach dostaję oczekiwany, płyciutki sygnał. "Na oko" nic nie widać więc jedno małe kopnięcie saperką i zza pleców słyszę "JEEEEESSSTTT!!!!". Rzeczywiście była to poszukiwana zguba...

Oczywiście szczęśliwej parze życzę wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam
Tym razem woj. małopolskie - okolice Tuchowa - skorzystałem z okazji odwiedzin u rodziny w w tamtych rejonach.
A było to tak:
Za górami, za lasami, była sobie mała wioska. A w tej wiosce stała chatka w której mieszkała... fajna imprezowa ekipa. Miejsca na imprezy mieli mnóstwo: ogromny basen, duża altanka na grilla, miejsce na ognisko, ładny ogródek - po prostu piękne, ciche miejsce na nieskrępowany wypoczynek.
Kilka tygodni wcześniej, podczas jednej imprez jednemu z uczestników zsunęła się z palca obrączka. Podejrzenie padło na miejsce przy ognisku lub przy grillu.
Poszukiwania zatem rozpocząłem od polanki z ogniskiem. Było trochę śmieci, trochę głębszych sygnałów na kolor, monetka 1gr a im bliżej ogniska tym śmieci coraz więcej. Niestety po 45min obrączki nie ma. Przy samym ognisku X-Terra piszczy prawie cały czas a większość sygnałów to popularne "Polmosy".
Myślę sobie, że tam obrączki nie może być. Przecież wypicie takiej ilości "wody ognistej" nie pozwoliłoby nikomu samodzielnie się poruszać a obrączka sama nie zsunie się z palca osobie lezącej nieruchomo krzyżem na wznak ze wzrokiem utkwionym w gwieździste niebo.
Poszukiwania przeniesione zostały w okolice altanki z grillem. Po kilkunastu minutach dostaję oczekiwany, płyciutki sygnał. "Na oko" nic nie widać więc jedno małe kopnięcie saperką i zza pleców słyszę "JEEEEESSSTTT!!!!". Rzeczywiście była to poszukiwana zguba...

Oczywiście szczęśliwej parze życzę wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam
Re: Pomoc w poszukiwaniu obrączki!!!!
Panie Krzysztofie - gratukuję !
Jak podaje Wikipedia " Obrączka ślubna ( to ) – pierścień w kształcie obręczy " .Cytuję tę definicję , by " naukowo "
, poprzeć moją teże , że stał się Pan , swoistym , " Władcą Pierścieni "
.Oczywiście skojarzenie jest dosyć odległe i z pewnością nie literalne , ale jest coś niezwykłego , w Pana zdolności odnajdywania tych przedmiotów .
Pozdrawiam
Gopherus
Jak podaje Wikipedia " Obrączka ślubna ( to ) – pierścień w kształcie obręczy " .Cytuję tę definicję , by " naukowo "
Pozdrawiam
Gopherus