w ogóle zaskoczyła mnie też pętla wokół mniejszej cewki - czy to normalne, że jest nawinięta takim powyginanym drutem
Będę wdzięczny za informacje - moje działania mają charakter poznawczo-eksperymentatorski.
Pozdroofki
IdeL
Odpowiem pytaniem na pytanie: a czym jest obudowa ? Czyż nie ekranem ?
Od jednego z ekranów kabla (tego od tej cewki z mniejsza rezystancją) odchodzi przewód do nikąd - po prostu przyklejony do drugiej części obudowy sondy - czy on ma tak wisieć przyklejony i niepodłaczony
Tak, tak - jeszcze wczoraj nie wiedziałem, że tak jest.ProScan pisze:
Odpowiem pytaniem na pytanie: a czym jest obudowa ? Czyż nie ekranem ?
ProScan pisze: Opór na części nadawczej powinien wynosić ok. 1,1 a na odbiorczej ok. 110 Ohm.
Jak bardzoEdik pisze:Witam,
Cóż jest dość krytyczna.
Pzdr.
Edik
Tak, wiem - ale nie znając konstrukcji ten parametr jako pierwszy mi podpadł i dlatego tak przy nim obstajęEdik pisze: Rezystancja to jedno ale są jeszcze inne czynniki.
No wiadomo, choćby mechanicznieEdik pisze: Po pierwsze sonda otwarta nie jest już tą samą sondą, którą była wcześniej - fabrycznie sklejoną i wypełnioną pianką.
Tak, choć przyznać muszę, że sonda mechanicznie zrobiona jest dość ładnie i jeśli coś mi się przemieściło to wyłącznie kabelek podłączony do dolnej pokrywy - niestety on jest dość giętki (linka) i siłą rzeczy powtarzalność jego umieszczenia jest co najmniej dyskusyjnaEdik pisze: W takim przypadku(otwieranie sondy) możliwe jest nieznaczne lub znaczne przemieszczenie się uzwojeń.
Zgadza się, kiedyś miałem kilka nieudanych moim zdaniem konstrukcji VLF z omegami (tzn. elektrycznie działały, ale głębokość penetracji i konstrukcja mechaniczna były słabiutkie, dyskryminacja też działała na wiatr) - nie mam dość samozaparcia do tak wszechstronnej zabawy jakiej wymaga projektowanie i konstruowanie detektorów metali - trochę sond nakleciłem się i znam to troszkę z autopsji - zużyłem miliony gwoździ na szablony do cewekEdik pisze: I po trzecie: akurat w tej sondzie, jakby to nazwać... istnieje pewien "punkt krytyczny", w którym sonde da się jeszcze zrównoważyć. Ja już miałem tak.
Mogłem ją zrównoważyć do około 6mVpp, niżej nie dało się, choć próbowalem zrobić to na wiele sposobów.
Wiesz Edik - fakt jakiegoś pojęcia o hydraulice pozwala mi na rozwiązywanie problemów z rurami we własnym zakresie - choćby dlatego, że jestem dość leniwy aby organizować wizytę hydraulika.Edik pisze: Ale grzebiesz jednak w tej sondzie, a ja powiem Ci, że zbudowałem już sondy, które miały lepsze parametry niż BM950. Lepszy zasięg, lepsza selektywność...
Hmm, jak to zinterpretowaćProScan pisze: Jest takie powiedzenie: głupi mówi co wie, a mądry wie co mówi.
Nie, lutowanie było raczej fabryczne (pod pianką) - do tego strasznie złośliwe bo wyglądało idealnie, a przy otwartej sondzie wszystko było OK.ProScan pisze:
Ta sonda była przeze mnie naprawiana kiedyś (o czym wspominałem przy sprzedaży), więc jakieś dziwne druciki to być może efekt mojej działalności.
Dosłownie. Oczywiście mówiłem o sobie. Byłbym głupi, gdybym paplał wszystko co wiem. To oczywiście powiedzonko bardzo ogólne, bardzo mądre i dotyczy wszystkich dziedzin życia, a nie tylko zdradzania tajemnic zawodowych.Hmm, jak to zinterpretować
Mówiłem przecież, że ze mną można tylko zyskać.Przyznać muszę, że zakup był dla mnie korzystny