Wiem, że o obydwu wykrywaczach na forum informacji nie brakuje, ale jednak stoje przed takim wyborem i porównania tych dwóch wykrywek nie znalazłem. Interesuje mnie głównie drobnica (monety, biżuteria, medaliki, klamry, guziki)
I teraz moje pytanie, czy opłaca sie wydać (akurat w miom przypadku) 150 zł wiecej na XLT, w "podobno" bardzo dobrym stanie z cewka 950 (gruby kabel) czy lepiej kupić X-terre 50? Jestem raczej początkujący, ale mam takie podejscie ze jak juz kupować to nie bawić sie w pośredni sprzet lecz zaraz kupić coś co i tak bedzie na końcu łańcuszka (być moze jest to złe podejscie no ale taki już jestem). Na korzyść terry przemawia to, że sprzet jest nowy i na gwarancji. XLT używany nie wiem jak z awaryjnościa i ewentualnymi naprawami (to pewnie zalezne od tego co sie zepsuje):D byłem juz prawie na 100% przekonany do x-terry ale jednak cos mnie kusi na tego XLT i by pana zapytać (opinie innych użytkowników równiez mile widziane szczegolnie że to przez nich mam teraz ten problem), żebym sobie potem nie pluł w brode że źle wybrałem
pozdrawaim Elvis