W związku z tym, że wszelkie próby klejenia, spawania itp. całkowicie się nie powiodły, mój podłokietnik przeszedł mały facelifting.
Złamana część została usunięta, wykorzystano tylko "tył" oryginalnego podłokietnika, "przód" został zrobiony z cienkiej blachy stalowej - dwa nitowane pasy blachy i odpowiednie wyprofilowanie (kształt taki jak w Whitesach).
Zdjęcia przedstawiają efekt finalny. Pewnie farba podczas użytkowania będzie się ścierać ale czarny matowy spray nie jest drogi
Jedno jest pewne. Ten podłokietnik już się nie złamie.
Aha, rurka kompletnie nie jest ruszana więc w razie czego zawsze można założyć oryginalny podłokietnik.
