Wykrywacze Wendelewskiego
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Witam!
Chciałbym sprokurować dyskusję na temat konstrukcji Pana Wędelewskiego i możliwości jego wykrywacza.
Często można przeczytać na różnych forach że konstruktor ten był legendą PI lat 90.
Jednak jeżeli przyjrzymy się i przetestujemy ten wykrywacz z łatwością możemy stwierdzić że teraz to jedna z najlepszych konstrukcji wykrywaczy.
Osobiście używam wykrywacza zrobionego przez p. Wędelewskiego(wysoka jakość wykonania), posiadam różnej wielkości cewki, także ramę i mogę stwierdzić że wykrywacz ten na głowę bije zasięgiem inne detektory.
Oczywiście ktoś powie że to tylko PI, że nie ma rozróżniania i wykrywa tylko samo żelastwo tudzież militaria.
Otóż każdy kto ma jakie takie pojęcie o wykrywaczach potwierdzi że to totalna bzdura, każdy PI wykrywa tak samo metale kolorowe jaki i nie. Oczywiście nie rozróżni rodzaju metalu ale czy to potrzebne?
Jeżeli szukamy np. dużego kolorowego depozytu to czy potrzebujemy dyskryminacji? Nie , kopiemy każdy duży sygnał.
Dyskryminacja potrzebna jest do szukania na plaży i do tego służą wykrywacze VLF które nigdy mnie osiągną zasięgu prezentowanego przez PI.
Jestem gotowy stanąć do próby zasięgu z każdym detektorem VLF i gwarantuję że nie są w stanie sięgnąć prób kolorowych czy zwykłych na głębokościach które z łatwością bierze wykrywacz PI Wędelewskiego.
Co do selekcji śmieci doświadczeni użytkownicy PI potwierdzą że można to w łatwy sposób opanować poprzez podniesienie cewki, wygłuszenie zasięgu itp.
Warto zadać sobie pytanie: czy chcemy pseudo selekcji na małe przedmioty kosztem utraty zasięgu(nie znam żadnego VLF który dużą ilość np. złota pokaże jako kolor) czy chcemy dużego zasięgu i możliwości głębokiej penetracji!
Zapraszam do dyskusji na ten temat, obalmy w końcu mit "cudownych" wykrywaczy VLF konstruowanych z myślą o szukaniu na plaży.
Chciałbym sprokurować dyskusję na temat konstrukcji Pana Wędelewskiego i możliwości jego wykrywacza.
Często można przeczytać na różnych forach że konstruktor ten był legendą PI lat 90.
Jednak jeżeli przyjrzymy się i przetestujemy ten wykrywacz z łatwością możemy stwierdzić że teraz to jedna z najlepszych konstrukcji wykrywaczy.
Osobiście używam wykrywacza zrobionego przez p. Wędelewskiego(wysoka jakość wykonania), posiadam różnej wielkości cewki, także ramę i mogę stwierdzić że wykrywacz ten na głowę bije zasięgiem inne detektory.
Oczywiście ktoś powie że to tylko PI, że nie ma rozróżniania i wykrywa tylko samo żelastwo tudzież militaria.
Otóż każdy kto ma jakie takie pojęcie o wykrywaczach potwierdzi że to totalna bzdura, każdy PI wykrywa tak samo metale kolorowe jaki i nie. Oczywiście nie rozróżni rodzaju metalu ale czy to potrzebne?
Jeżeli szukamy np. dużego kolorowego depozytu to czy potrzebujemy dyskryminacji? Nie , kopiemy każdy duży sygnał.
Dyskryminacja potrzebna jest do szukania na plaży i do tego służą wykrywacze VLF które nigdy mnie osiągną zasięgu prezentowanego przez PI.
Jestem gotowy stanąć do próby zasięgu z każdym detektorem VLF i gwarantuję że nie są w stanie sięgnąć prób kolorowych czy zwykłych na głębokościach które z łatwością bierze wykrywacz PI Wędelewskiego.
Co do selekcji śmieci doświadczeni użytkownicy PI potwierdzą że można to w łatwy sposób opanować poprzez podniesienie cewki, wygłuszenie zasięgu itp.
Warto zadać sobie pytanie: czy chcemy pseudo selekcji na małe przedmioty kosztem utraty zasięgu(nie znam żadnego VLF który dużą ilość np. złota pokaże jako kolor) czy chcemy dużego zasięgu i możliwości głębokiej penetracji!
Zapraszam do dyskusji na ten temat, obalmy w końcu mit "cudownych" wykrywaczy VLF konstruowanych z myślą o szukaniu na plaży.
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Wygląda na dosyć mało udolną reklamę.
Znam osobiście Pana Wendelewskiego i reklama nie jest mu potrzebna.
O co zatem tak naprawdę chodzi?
proscan
Znam osobiście Pana Wendelewskiego i reklama nie jest mu potrzebna.
O co zatem tak naprawdę chodzi?
proscan
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Nie chodzi mi o reklamę bo ten sprzęt sam się broni, chciałbym tylko przypomnieć o tej konstrukcji bo wydaje mi się że jest często pomijana w dyskusji nad wykrywaczami.
A tak swoją drogą jestem ciekaw Pana opinii o tym sprzęcie, o jego wadach i zaletach no i oczywiście o konfrontacji z VLF.
A tak swoją drogą jestem ciekaw Pana opinii o tym sprzęcie, o jego wadach i zaletach no i oczywiście o konfrontacji z VLF.
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Czyli wpis w dziale "Konstrukcje samodzielne" był zupełnie nietrafiony.
Przeniosłem do bardziej adekwatnego działu.
Nie chce mi się prowadzić dyskusji na takim mało konkretnym poziomie. PI oraz VLF mają swoje cechy (wady i zalety) i nie ma sensu prowadzić rywalizacji. Na monety na pewno nie wybrałbym PI (a można je znaleźć nie tylko na plaży).
Co się tyczy konkretnie tematu, to wykrywacze Wendelewskiego są praktycznie niedostępne, chyba że pojawił się jakiś nowy kanał sprzedaży(?)
Proszę nam powiedzieć jakie są Pana powiązania z Panem Janem, żebyśmy mieli jasność w tym temacie.

proscan
Przeniosłem do bardziej adekwatnego działu.
Nie chce mi się prowadzić dyskusji na takim mało konkretnym poziomie. PI oraz VLF mają swoje cechy (wady i zalety) i nie ma sensu prowadzić rywalizacji. Na monety na pewno nie wybrałbym PI (a można je znaleźć nie tylko na plaży).
Co się tyczy konkretnie tematu, to wykrywacze Wendelewskiego są praktycznie niedostępne, chyba że pojawił się jakiś nowy kanał sprzedaży(?)
Proszę nam powiedzieć jakie są Pana powiązania z Panem Janem, żebyśmy mieli jasność w tym temacie.
proscan
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Wykrywacze PI mają swoje zastosowania, ale mnie one zupełnie nie interesują. Dla moich potrzeb PI zupełnie się nie sprawdza, w związku z tym nie ma większego znaczenia jaki ma zasięg.
Naprawdę rzadko kiedy zasięg jest decydującym i jednocześnie jedynym czynnikiem zbliżającym do sukcesu.
Naprawdę rzadko kiedy zasięg jest decydującym i jednocześnie jedynym czynnikiem zbliżającym do sukcesu.
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Dziwię się p. Proscan że nadal podejrzewa mnie Pan o próbę reklamy a co za tym idzie czerpania zysków ze sprzedaży.
Tak nie jest. Jestem po prostu użytkownikiem tego wykrywacza i byłem ciekaw Pana fachowej opinii.
Ostatnio byłem świadkiem porównania możliwości detekcji wykrywacza p. Wendelewskiego(podkreślam nie Knota i Nowaka) i Lorenza LX 5.
Wnioski następujące: ostatnia najgłębsza próba nie została wykryta przez Lorenza a pozostałe aparat Wendelewskiego brał ok 20 cm nad ziemią.
SiD : pozwolę się z Tobą nie zgodzić że zasięg wykrywacza nie ma znaczenia, jeżeli jesteś poszukiwaczem monet czy łusek to faktycznie możesz pracować na zwykłej VLF, jednak nie znajdziesz wtedy głębszych fantów.
Tajemnicą Poliszynela jest że teren sprawdzany przez poszukiwaczy VLF dał lepsze rezultaty po pracy PI.
Szczególnie drażni mnie opinia że PI słabo wykrywa kolor więc nie nadaje się do jego poszukiwań.
Myślę że Proscan to wyjaśni.
Tak nie jest. Jestem po prostu użytkownikiem tego wykrywacza i byłem ciekaw Pana fachowej opinii.
Ostatnio byłem świadkiem porównania możliwości detekcji wykrywacza p. Wendelewskiego(podkreślam nie Knota i Nowaka) i Lorenza LX 5.
Wnioski następujące: ostatnia najgłębsza próba nie została wykryta przez Lorenza a pozostałe aparat Wendelewskiego brał ok 20 cm nad ziemią.
SiD : pozwolę się z Tobą nie zgodzić że zasięg wykrywacza nie ma znaczenia, jeżeli jesteś poszukiwaczem monet czy łusek to faktycznie możesz pracować na zwykłej VLF, jednak nie znajdziesz wtedy głębszych fantów.
Tajemnicą Poliszynela jest że teren sprawdzany przez poszukiwaczy VLF dał lepsze rezultaty po pracy PI.
Szczególnie drażni mnie opinia że PI słabo wykrywa kolor więc nie nadaje się do jego poszukiwań.
Myślę że Proscan to wyjaśni.
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Każdy metal jest wykrywany przez wykrywacz PI tak samo dobrze i na tym właśnie polega jego największy problem.
Terenów na których liczy się tylko zasięg jest coraz mniej. Po pierwsze dlatego, że są przebrane przez poszukiwaczy, ale również, czy może przede wszystkim dlatego, że wszędzie przybywa śmieci.
Tam gdzie można szukać wykrywaczem bez dyskryminacji, to prawdziwa przyjemność szukać. Jakimkolwiek sprzętem. Rzadko na taki trafiam. W zasadzie wcale.
Nie jest tajemnica poliszynela, to oczywiste. Wcześniej dziesiątki poszukiwaczy przebrało śmieci, a jak teren został oczyszczony, można wejść z PI. Natomiast życzę powodzenia, jeśli ktoś odwróci tą kolejność.
Z mojego doświadczenia wynika, że na statystycznej miejscówce, niebyt pewnej, ani niezbyt bogatej w fanty, kiedy mamy ograniczony czas na działanie, najlepiej wyjdzie na tym ten kto:
a) Będzie kopał optimum sygnałów, nie za dużo przepuszczał, nie za dużo wykopywał
b) jego sprzęt będzie dobrze dyskryminował, ale jednocześnie nie maskował za dużo
Przy braku ograniczenia czasowego i tak trudno pobić sito i łopatę. A niemal do tego sprowadza się szukanie bez dyskryminacji na zaśmieconym polu.
Ale jeżeli ty znasz tajemnice, której nie znają inni, nic tylko zacierać ręce, więcej fantów dla Ciebie zostanie.
Terenów na których liczy się tylko zasięg jest coraz mniej. Po pierwsze dlatego, że są przebrane przez poszukiwaczy, ale również, czy może przede wszystkim dlatego, że wszędzie przybywa śmieci.
Tam gdzie można szukać wykrywaczem bez dyskryminacji, to prawdziwa przyjemność szukać. Jakimkolwiek sprzętem. Rzadko na taki trafiam. W zasadzie wcale.
Nie jest tajemnica poliszynela, to oczywiste. Wcześniej dziesiątki poszukiwaczy przebrało śmieci, a jak teren został oczyszczony, można wejść z PI. Natomiast życzę powodzenia, jeśli ktoś odwróci tą kolejność.
Z mojego doświadczenia wynika, że na statystycznej miejscówce, niebyt pewnej, ani niezbyt bogatej w fanty, kiedy mamy ograniczony czas na działanie, najlepiej wyjdzie na tym ten kto:
a) Będzie kopał optimum sygnałów, nie za dużo przepuszczał, nie za dużo wykopywał
b) jego sprzęt będzie dobrze dyskryminował, ale jednocześnie nie maskował za dużo
Przy braku ograniczenia czasowego i tak trudno pobić sito i łopatę. A niemal do tego sprowadza się szukanie bez dyskryminacji na zaśmieconym polu.
Ale jeżeli ty znasz tajemnice, której nie znają inni, nic tylko zacierać ręce, więcej fantów dla Ciebie zostanie.
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Tylko zwróć uwagę na jedną sprawę: żaden aparat VLF nie pokaże ci koloru jeśli namierzy większą ilość np. złota, srebra itp, jeżeli na przykład będzie zakopana mała skrzynka z kolorem będziesz miał komunikat o metalu.
Co do dyskryminacji: doświadczony poszukiwacz potrafi tak posługiwać się PI aby eliminować drobne śmieci oraz rozróżniać sygnały na małe i duże fanty a przy tym ma do dyspozycji głęboki zasięg.
Tylko że tu już wkraczamy na temat metodologii poszukiwań w terenie.
Optymalnie jest zawsze przeszukać kwadrat na małej cewce czyszcząc teren i powtórzyć dużą.
Co do dyskryminacji: doświadczony poszukiwacz potrafi tak posługiwać się PI aby eliminować drobne śmieci oraz rozróżniać sygnały na małe i duże fanty a przy tym ma do dyspozycji głęboki zasięg.
Tylko że tu już wkraczamy na temat metodologii poszukiwań w terenie.
Optymalnie jest zawsze przeszukać kwadrat na małej cewce czyszcząc teren i powtórzyć dużą.
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Chwilunia..
Wątek zaczął się od wykrywaczy Wendelewskiego a meandruje wokół własności PI-VLF. Prosze nie robić bałaganu.
Nie jest prawdą że PI równie dobrze łapie każdy rodzaj metalu. Ale to do działu "Teoria dla Opornych".
Nic nie powiedziałem o "czerpaniu zysków". Nawet jeśli, to ja nie mam nic przeciwko zabieraniu głosu przez producentów czy sprzedawców - wymagam tylko jawności kto jest kim.
Z tego co wiem WW (Wykrywacze Wendelweskiego) niczym specjalnym nie różnią się od innych PI poza bardzo starannym wykonaniem.
Mam tu na myśli długość impulsu nadawczego i częstotliwość powtórzeń, opóźnienie próbkowania, czas całkowania i sygnalizację VCO.
WW z tego co wiem są wykonywane "od czasu do czasu", żadnej seryjności, więc o czym mamy mówić? O WW których nikt nie zna (ja tylko trzymałem w rękach), czy w ogóle o PI?
Kompletnie też nie rozumiem tego zdania:
Proszę jaśniej.

proscan
Wątek zaczął się od wykrywaczy Wendelewskiego a meandruje wokół własności PI-VLF. Prosze nie robić bałaganu.
Nie jest prawdą że PI równie dobrze łapie każdy rodzaj metalu. Ale to do działu "Teoria dla Opornych".
Nic nie powiedziałem o "czerpaniu zysków". Nawet jeśli, to ja nie mam nic przeciwko zabieraniu głosu przez producentów czy sprzedawców - wymagam tylko jawności kto jest kim.
Z tego co wiem WW (Wykrywacze Wendelweskiego) niczym specjalnym nie różnią się od innych PI poza bardzo starannym wykonaniem.
Mam tu na myśli długość impulsu nadawczego i częstotliwość powtórzeń, opóźnienie próbkowania, czas całkowania i sygnalizację VCO.
WW z tego co wiem są wykonywane "od czasu do czasu", żadnej seryjności, więc o czym mamy mówić? O WW których nikt nie zna (ja tylko trzymałem w rękach), czy w ogóle o PI?
Kompletnie też nie rozumiem tego zdania:
Jakim metalu? Jaki komunikat? Jeśli pod słowem "metal" kryje się żelazo (złoto też jest metalem!), to nadal przekaz nie jest jasny.żaden aparat VLF nie pokaże ci koloru jeśli namierzy większą ilość np. złota, srebra itp, jeżeli na przykład będzie zakopana mała skrzynka z kolorem będziesz miał komunikat o metalu.
Proszę jaśniej.
proscan
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Jeżeli chodzi o różnicę pomiędzy wykrywaczem Wendelewskiego a innymi PI to oczywiście poza dużą starannością wykonania istnieje jednak pewna różnica w zasięgu detekcji.
Wykrywacz ten w porównaniu z innymi PI (np. Lorenz,Omega, PulseStar) wykazuje większy zasięg choć oczywiście różnica nie jest jakaś potężna.
Co do wykrywania różnych metali: potwierdzam że wykrywa równie dobrze kolor jak i metal.
Pisząc o komunikacie na duży kolor VLF miałem na myśli to że będzie wskazywał zwykły metal więc w przypadku dużych depozytów nie ma znaczenia czy szukamy PI czy VLF.
Wracając do wykrywacza Wendelewskiego warto zauważyć że cechuje go duża stabilność pracy a w połączeniu z ramą tego konstruktora pomimo domowej produkcji jest to produkt o najwyższych parametrach pracy.
Wykrywacz ten w porównaniu z innymi PI (np. Lorenz,Omega, PulseStar) wykazuje większy zasięg choć oczywiście różnica nie jest jakaś potężna.
Co do wykrywania różnych metali: potwierdzam że wykrywa równie dobrze kolor jak i metal.
Pisząc o komunikacie na duży kolor VLF miałem na myśli to że będzie wskazywał zwykły metal więc w przypadku dużych depozytów nie ma znaczenia czy szukamy PI czy VLF.
Wracając do wykrywacza Wendelewskiego warto zauważyć że cechuje go duża stabilność pracy a w połączeniu z ramą tego konstruktora pomimo domowej produkcji jest to produkt o najwyższych parametrach pracy.
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
kol. jacobs.
Czy Ty słowa "metal" używasz zamiast słowa "żelazo"?
W Twoich wypowiedziach raz słowo "metal" oznacza metal, a innym razem słowo "metal" oznacza "żelazo" (chyba). Dobrze by było to rozróżniać bo ciężko Cię zrozumieć.
Czy Ty słowa "metal" używasz zamiast słowa "żelazo"?
W Twoich wypowiedziach raz słowo "metal" oznacza metal, a innym razem słowo "metal" oznacza "żelazo" (chyba). Dobrze by było to rozróżniać bo ciężko Cię zrozumieć.
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Kolego KrissK, chyba łatwo rozróżnić słowo kolor od metal.
Szanowny Panie Piotrze: przeczytałem gdzieś na tym forum pańską wypowiedz dotyczącą tego że p. Wendelewski wykorzystał pańską wiedzę w sprawie zastosowania układu rozróżniania.
A nie zastanawiał się Pan jak rozwiązał problem z dużym poborem energii ?
Weźmy takiego Lorenza: zużywa on bardzo dużo energii aby uzyskać zasięg detekcji, potrzebna jest nawet płyta radiacyjna.
W wykrywaczu Wendelewskiego nie ma tego problemu a zasięg nieznacznie przekracza parametry Lorenza.
I zwróćmy uwagę na cenę obu urządzeń(oczywiście pomijam zbędne bajery typu dataloger itp.)
Szanowny Panie Piotrze: przeczytałem gdzieś na tym forum pańską wypowiedz dotyczącą tego że p. Wendelewski wykorzystał pańską wiedzę w sprawie zastosowania układu rozróżniania.
A nie zastanawiał się Pan jak rozwiązał problem z dużym poborem energii ?
Weźmy takiego Lorenza: zużywa on bardzo dużo energii aby uzyskać zasięg detekcji, potrzebna jest nawet płyta radiacyjna.
W wykrywaczu Wendelewskiego nie ma tego problemu a zasięg nieznacznie przekracza parametry Lorenza.
I zwróćmy uwagę na cenę obu urządzeń(oczywiście pomijam zbędne bajery typu dataloger itp.)
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Metal może być kolorowy. A kolor metaliczny.chyba łatwo rozróżnić słowo kolor od metal.
(c)proscan 2010
Kolega Jacobs uparcie myli słowo metal z żelazem (i jego stopami).
Uparcie próbuje nam też coś wmówić...
Nikt z czytających nie widział WW na oczy. Więc tematu nie ma. Jest za to usilna próba zainteresowania tymi wykrywaczami. Prosimy o jakieś zdjęcia, ceny i gdzie je można kupić. Niech reklama będzie pełna. Mówię poważnie - dalsza dyskusja bez tych informacji będzie co raz bardziej jałowa (i zakończy się zablokowaniem wątku).
Nie wiem ile prądu pobiera WW, więc dlaczego miałem się zastanawiać nad rozwiązaniem problemu, którego nie dostrzegałem? A ogólnie metod na minimalizację poboru prądu w PI jest kilka.
W wykrywaczach Nowaka (ucznia P. Wendelewskiego) także nie ma radiatora (a powinien być).
Wykrywacze VLF po napotkaniu przedmiotu o dużej stalowej powierzchni pomylą go z "kolorem" - więc jest dokładnie odwrotnie niż Pan sugeruje.
proscan
PS
Podkreśliłem dopisany fragment...
Ostatnio zmieniony ndz cze 27, 2010 4:08 pm przez ProScan, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Są na tym forum co najmniej dwie osoby które pracują w wykrywaczach Wendelewskiego.
Co do aparatów Nowaka(prawda że ucznia choć bardzo nieudolnego) to jakość ich wykonania jest bardzo kiepska a próba samodzielnej modyfikacji układu zupełnie nieudana.
Nic nie próbuję nikomu wmawiać panie Piotrze, chciałem tylko zwrócić uwagę na polską konstrukcję o parametrach przewyższających urządzenia znanych marek.
Co do Pańskiej teorii o vlf to mam zupełnie inne doświadczenia, duża ilość koloru sygnalizowana jest przez urządzenie jako żelazo.
Układ rozróżniania w wykrywaczu Wendelewskiego zupełnie zaspakaja potrzeby osób poszukujących monety i mały kolor.
Co do aparatów Nowaka(prawda że ucznia choć bardzo nieudolnego) to jakość ich wykonania jest bardzo kiepska a próba samodzielnej modyfikacji układu zupełnie nieudana.
Nic nie próbuję nikomu wmawiać panie Piotrze, chciałem tylko zwrócić uwagę na polską konstrukcję o parametrach przewyższających urządzenia znanych marek.
Co do Pańskiej teorii o vlf to mam zupełnie inne doświadczenia, duża ilość koloru sygnalizowana jest przez urządzenie jako żelazo.
Układ rozróżniania w wykrywaczu Wendelewskiego zupełnie zaspakaja potrzeby osób poszukujących monety i mały kolor.
Re: Wykrywacze Wendelewskiego
Dawaj kolego bez ściemniania jakieś zdjęcia , ceny , kontakt na tego producenta , bo juz mi się nie chce wkoło czytać tego samego
a oczami wyobraźnii już widzę te skrzynie pełne złota , srebra i wszelakiej maści kosztowności
Tak na marginesie widzę że jesteś niezłym specem również od VLF .
Więc powiedz kolego i uswiadom nas bładzących jakiż to (konkretnie model (bądź modele) ) "widzą" skupienie złota i srebra jako żelazo (bo tak interpretuje w Twoim rozumieniu słowo metal) .
Ehhh , musisz być bogatym człowiekiem

Kumulus
Tak na marginesie widzę że jesteś niezłym specem również od VLF .
Więc powiedz kolego i uswiadom nas bładzących jakiż to (konkretnie model (bądź modele) ) "widzą" skupienie złota i srebra jako żelazo (bo tak interpretuje w Twoim rozumieniu słowo metal) .
Ehhh , musisz być bogatym człowiekiem
Kumulus