Solaris: wskazania żelastwa
Solaris: wskazania żelastwa
Witam
mam pytanie dotyczące wskazań na dyskryminacji, zakładamy że pierwsze 3-4 pałki to żelaz 5 do 9 to kolor w zależności czy słaby czy mocniejszy. testy w powietrzu wykazują raczej prawidłowości. Bierzemy teraz dwa żelaza tej samej wierlkości , jeden jest czysty i pokazuje np,
4-tą pałkę i O.K. Ale drugi leży np. 20cm w ziemi i jest mocno zkorodowany .
Wtedy detektor pokazuje większy przedmiot, i prawidłowo (tlenki i to co go otacza) , ale przez tę rdzę pokazuje również że to jest kolor , czasem
tak wyraźnie to podkreśla że nabieram pewności. Dyskryminacja tonowa może jest dobra , ale ja nie mam muzycznego słuchu i nie wiem ile Hz jestem w stanie odróżnić.
Może mógłbyś mi coś doradzić żeby odróżnić ten złom.
pozdr.
mam pytanie dotyczące wskazań na dyskryminacji, zakładamy że pierwsze 3-4 pałki to żelaz 5 do 9 to kolor w zależności czy słaby czy mocniejszy. testy w powietrzu wykazują raczej prawidłowości. Bierzemy teraz dwa żelaza tej samej wierlkości , jeden jest czysty i pokazuje np,
4-tą pałkę i O.K. Ale drugi leży np. 20cm w ziemi i jest mocno zkorodowany .
Wtedy detektor pokazuje większy przedmiot, i prawidłowo (tlenki i to co go otacza) , ale przez tę rdzę pokazuje również że to jest kolor , czasem
tak wyraźnie to podkreśla że nabieram pewności. Dyskryminacja tonowa może jest dobra , ale ja nie mam muzycznego słuchu i nie wiem ile Hz jestem w stanie odróżnić.
Może mógłbyś mi coś doradzić żeby odróżnić ten złom.
pozdr.
Re: Solaris: wskazania żelastwa
OK - Dodałem w tytule, że mowa o Solarisie.

proscan
proscan
Ostatnio zmieniony ndz sty 07, 2007 5:45 pm przez ProScan, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Solaris: wskazania żelastwa
Tak, to ten nieszczęsny solaris.
A może poprostu on się nie nadaje na zaśmiecone pole?
Kiedyś na tym polu napotkałem gościa który machał jak dobrą kosą , odłożył sprzęt na ziemię i podszedł do mnie .Już z daleka było widać że to jakaś samoróbka owinięta taśmą , więc nie chcąc go peszyć zapytałem tylko o urobek . A on grzecznie zaznaczył że jest tu pierwszy raz i że tylko dwie godziny macha , wyciągając z kieszeni garstkę , a w niej dwie miedziane monetki ,dwie kulki od muszkietu , guzik od surdutu i 5 gr z 1840r . Ja żeby to znaleźć to muszę chodzić tydzień i kopać miedziane i cynkowe blaszki które występują tam co 10 cm .Wiem - facet poprostu dobrze zna swój wykrywacz i pewnie jeszcze muzyk .
Te kwadraciki w teście w powietrzu wyswietlają się raczej zgodnie z ich "kolorem" ale w gruncie niestety zardzewiały gwozdek to srebro.
Tak, że do tych wszystkich blaszek trzeba jeszcze dołożyć kawałeczki zardzewiałych gwozdków, a pinpoint też nie za specjalny. Wykopuje doły
jak pół wiadra i 10 min w tej ziemi grzebie żeby znaleźć jakiś okruch.
Ratuj proszę .
A może poprostu on się nie nadaje na zaśmiecone pole?
Kiedyś na tym polu napotkałem gościa który machał jak dobrą kosą , odłożył sprzęt na ziemię i podszedł do mnie .Już z daleka było widać że to jakaś samoróbka owinięta taśmą , więc nie chcąc go peszyć zapytałem tylko o urobek . A on grzecznie zaznaczył że jest tu pierwszy raz i że tylko dwie godziny macha , wyciągając z kieszeni garstkę , a w niej dwie miedziane monetki ,dwie kulki od muszkietu , guzik od surdutu i 5 gr z 1840r . Ja żeby to znaleźć to muszę chodzić tydzień i kopać miedziane i cynkowe blaszki które występują tam co 10 cm .Wiem - facet poprostu dobrze zna swój wykrywacz i pewnie jeszcze muzyk .
Te kwadraciki w teście w powietrzu wyswietlają się raczej zgodnie z ich "kolorem" ale w gruncie niestety zardzewiały gwozdek to srebro.
Tak, że do tych wszystkich blaszek trzeba jeszcze dołożyć kawałeczki zardzewiałych gwozdków, a pinpoint też nie za specjalny. Wykopuje doły
jak pół wiadra i 10 min w tej ziemi grzebie żeby znaleźć jakiś okruch.
Ratuj proszę .
Re: Solaris: wskazania żelastwa
Nie potrafię w szczegółach odnieść się do tych "pałek", bo nie znam wykrywacza.
Te problemy, które opisujesz chyba głównie wynikają z własności gruntu i ze sposobem w jaki (nie)radzi sobie z nimi Solaris.
Niestety nie wiem zachowuje się Solaris w takich warunkach, wiec nie potrafię odpowiedzieć czy to norma, czy wykrywacz jest uszkodzony.
Kilka jednak uwag ogólnych:
Podstawa to dostrojenie do gruntu. Najlepiej sprawdzić poprawność dostrojenia w trybie statycznym; wykrywacz nie powinien zmieniać siły sygnału przy zmianie wysokości sondy nad ziemią.
Żelastwo może być czasami sygnalizowane jak kolor, ale raczej nie powinno mieć to miejsca w przypadku gwoździ. Tutaj znów kłania się raczej strojenie do gruntu, ale nie wykluczam że "ten typ tak ma".

proscan
Te problemy, które opisujesz chyba głównie wynikają z własności gruntu i ze sposobem w jaki (nie)radzi sobie z nimi Solaris.
Niestety nie wiem zachowuje się Solaris w takich warunkach, wiec nie potrafię odpowiedzieć czy to norma, czy wykrywacz jest uszkodzony.
Kilka jednak uwag ogólnych:
Podstawa to dostrojenie do gruntu. Najlepiej sprawdzić poprawność dostrojenia w trybie statycznym; wykrywacz nie powinien zmieniać siły sygnału przy zmianie wysokości sondy nad ziemią.
Żelastwo może być czasami sygnalizowane jak kolor, ale raczej nie powinno mieć to miejsca w przypadku gwoździ. Tutaj znów kłania się raczej strojenie do gruntu, ale nie wykluczam że "ten typ tak ma".
proscan
Re: Solaris: wskazania żelastwa
Dzięki za pomoc
pobawię się jeszcze strojeniem do gruntu, hmmm - tylko że myślę ,że powinienem to robić w miejscu gdzie nie ma nic (czyli jest czysto)
a tam prawie wszędzie coś jest. przecierz jak pójdę gdzie indziej to to wszystko nie będzie miało sensu .
Czy się mylę ?
pobawię się jeszcze strojeniem do gruntu, hmmm - tylko że myślę ,że powinienem to robić w miejscu gdzie nie ma nic (czyli jest czysto)
a tam prawie wszędzie coś jest. przecierz jak pójdę gdzie indziej to to wszystko nie będzie miało sensu .
Czy się mylę ?
Re: Solaris: wskazania żelastwa
Skoro "tam wszędzie coś jest" i nie ma kawałka czystego gruntu, by się do niego dostroić (naprawdę?), to pozostaje tylko zmniejszenie czułości, albo zmiana wykrywacza, bo Solarisy nie mają mniejszych cewek.

proscan
proscan
Re: Solaris: wskazania żelastwa
Zawsze zaczynałem tak ,że przełączałem na statyczny all metal i sprawdzałem czy jest czysto , następnie przełączałem na dynamiczny i stroiłem grunt. Myślę że robiłem prawidłowo.Teren jest bardzo blizko Wisły, więc jest glina oraz glina z piaskiem, ale przecież stroić trzeba tam gdzie się chodzi a nie tam gdzie jest czysto.Wisła często zalewała miasto więc w 17tym wieku przeniesiono je 3km dalej a w miejscu miasta są orne pola ,i stąd tyle śmiecia (również tego kolorowego).
Zacznę chyba się zastanawiać nad tym drugim wariantem z ostatniego postu.
Zacznę chyba się zastanawiać nad tym drugim wariantem z ostatniego postu.
Re: Solaris: wskazania żelastwa
Wygląda na to, że podejście do strojenia jest prawidłowe.
Co do śmieci kolorowych, to ostrzegam, że na produktywnym terenie trzeba je kopać, bo istnieje ryzyko, że pominie się coś ciekawego.
Na zaśmiecony teren pomocna będzie mała sonda.
powodzenia

proscan
Co do śmieci kolorowych, to ostrzegam, że na produktywnym terenie trzeba je kopać, bo istnieje ryzyko, że pominie się coś ciekawego.
Na zaśmiecony teren pomocna będzie mała sonda.
powodzenia
proscan