Witam.
Mam kłopot ze swoim Whites'em XLT: nie mogę go uruchomić... jest całkiem "martwy" jakby baterii nie było (a są nowe), ale gdy wkładam zasobnik to ekran reaguje delikatnym mrugnięciem, czyli jak zawsze.
Ostatnio siedziałem z wykrywką w terenie i trochę mocno zmoczył nas deszcz. Umyłem go, 5 dni się suszył i koniec - od tego momentu nie da się uruchomić
Acha, jest jeszcze na gwarancji, kupiony w Warszawie.
Czy moge mieć jeszcze Jakąś Nadzieję?
Pozrawiam, Waldemar.
Hmm - jeśli potwierdzi się, że wykrywacz padł ze względu na zalanie wodą, to gwarancja nie zostanie uznana.
Nic więcej nie jestem w stanie orzec, nie widząc sprzętu.
Przestrzegam przed otwieraniem wykrywacza. Właśnie mam u siebie taki wykrywacz (Explorer), który został otwarty celem wysuszenia. Połamane zostały piny od wyświetlacza
Proszę odesłać do sprawdzenia i ewentualnej naprawy.
no tak, to był skrót myślowy ... tak sobie myślałem że zabezpieczenie przd wilgocią powinien mieć, przecież to sprzęt terenowy i deszcz nie powinien byc groźny... ale skoro to wyświetlacz a nie elektronika to może nie deszcz winien...
Waldek.
Super! Z góry dzięki za naprawę. A stopki są... gdzieś... skleroza... .w poprzednim Whitesie w ogóle nie było ich, więc i te zignorowałem, ale teraz założę.
Niecierpliwie czekam na przesyłkę
Pozdrawiam, Waldek.
Acha i jeszcze jedno : gdzie takie osłony na elektronikę (oryginalne) do XLT mogę kupić kiedyś gdzieś widziałem je w sprzedaży, ale na stronie Vikinga "niet" - może ktoś ma i chce się pozbyć
a może u Proscana w przepastnych czeluściach magazynu cosik pasującego się znajdzie
Pozdrawiam, Waldek.
Witam ponownie. Wykrywacz dotarł - dzięki za naprawę.
Mam z nim jednak kolejny kłopot ... po kilkunastu minutach pracy wykrywacz zachowuje się jakbym, nie wiem, wsadził go (na przyklad) na max czułosci do betoniarki: mnóstwo wskazań jednocześnie, najczęściej między 00 i +10, i tak na wszystkich ustawieniach fabrycznych. Testowałem go 3 dni na trzech rodz. gruntu: na piaskach, na polu i w lesie - wszędzie to samo. Nie mam pojęcia co robić... Jest na to jakiś prosty sposób
Prosze o podpowiedź.
Waldek.
Na dworze wariuje pozostawiony bez ruchu po ok. 30-40 minutach normalnej pracy, w domu natomiast przez godzinę leżał i wszystko było w porzadku... raz tylko zaczął szaleć, ale go wylączylem, po ok pół minuty włączyłem znowu i było ok. Tak sobie myślę, że może on zimna nie lubi
Pozdrawiam, Waldek.
To może mieć związek z zasilaniem (baterie bardzo nie lubią zimna). Być może sonda pod wpływem zimna zmienia swoje parametry. Trudno orzec – proszę obserwować. Dużo może powiedzieć informacja, czy wykrywacz „widzi” metal podczas strojenia w powietrzu (w momencie gdy zaczyna wariować).
Sprawdziłem i chociaż dziś wcale zimno nie bylo, po 45 minutach znów wariował . Przy strojeniu w powietrzu i przy gruncie nie reaguje na metal - stroiłem go na łopacie i sygnał był OK (strojenie pomyslne).
Pozdrawiam, Waldek.