Witam
Koledzy na co zwrócić szczególna uwagę przy składaniu nowego F-75 aby czegoś nie zepsuć ?
pozdrawiam Nortal
Nowy Fisher F 75 - montaż
Re: Nowy Fisher F 75 - montaż
a) Raczej nie składaj go w czasie ucieczki przed gajowym Maruchą,
b) Nie używaj młotka większego niż 1,5kg,
c) Przy wyciąganiu rurki dolnej nie stawaj butami na cewkę...
Ale uważaj, zawsze można coś uszkodzić przy składaniu, najlepiej to go nie składaj wogóle -przynajmniej go nie zepsujesz...

b) Nie używaj młotka większego niż 1,5kg,
c) Przy wyciąganiu rurki dolnej nie stawaj butami na cewkę...
Ale uważaj, zawsze można coś uszkodzić przy składaniu, najlepiej to go nie składaj wogóle -przynajmniej go nie zepsujesz...
Re: Nowy Fisher F 75 - montaż
No też się w pierwszym odruchu trochę powyzłośliwiać, bo przy składaniu należy zachować po prostu zdrowy rozsądek - tylko tyle i aż tyle.
Kolega wykazuje wszelkie objawy entuzjazmu z nowonabytego sprzętu, co czasami prowadzi do różnych dziwnych wpisów na forach.
Ale żeby było konstruktywnie, to proponuję zapoznać się z tym wątkiem:
http://www.proscan.gliwice.pl/forum/viewtopic.php?t=493
Pomoże uniknąć najczęstszych problemów.
Proszę też uważać, na pierścienie mocujące rurki i nie używać nadmiernej siły.
proscan
Re: Nowy Fisher F 75 - montaż
Ja frezem do rurek, takim jak używają hydraulicy stępiłem krawędzie rurki, żeby nie kaleczył gumki w zacisku rurki. Zgodnie z poradą na forum. Fiszerowi nie zmieściła się druga podkładka w sondzie, [której nie ma w komplecie], źle obliczyli skurcz plastiku. Ja bym się na jego miejscu spalił ze wstydu.
Pierścienie mocującej rurki zapiaszczą się w deszczowy dzień, ale po wyschnięciu można piasek usunąć wytrzepując go i delikatnie ruszając tymi pierścieniami.
Ale generalnie jestem w szoku, jak można w ogóle zadać takie pytanie do wykrywacza za 3600zł, dobrej, znanej marki, jubileuszowego? To tak jak kupić Mercedesa i spytać się sprzedawcy czy się nie zapali za chwilę
Pierścienie mocującej rurki zapiaszczą się w deszczowy dzień, ale po wyschnięciu można piasek usunąć wytrzepując go i delikatnie ruszając tymi pierścieniami.
Ale generalnie jestem w szoku, jak można w ogóle zadać takie pytanie do wykrywacza za 3600zł, dobrej, znanej marki, jubileuszowego? To tak jak kupić Mercedesa i spytać się sprzedawcy czy się nie zapali za chwilę